• facebook
  • rss
  • Pan prowadzi do swego domu

    Ks. Tomasz Horak

    dodane 17.07.2015 17:00

    Psalm Dawidowy – taki jest nagłówek pieśni, którą doskonale znamy. Co w niej jest, że tak często wraca w liturgii?

    Dziś jest kontrapunktem dla pierwszego czytania o pasterzach, którzy prowadzą lud do zguby. Czytając słowa Jeremiaszowego napomnienia, widzimy nasze czasy – Polskę ostatnich dziesięcioleci. Dlatego tak nam potrzebne pełne spokoju i ufności strofy Dawidowej pieśni. I dlatego chętnie do nich w liturgii wracamy. „Niczego mi nie braknie...”. Nie braknie zaspokojenia podstawowych, wręcz biologicznych potrzeb – pożywienia, wody, odpoczynku, orzeźwienia. A przecież człowiekowi potrzeba czegoś więcej – odnalezienia drogi przez życie, choćby ostatecznego celu nie było widać, potrzebna jest pewność, że idę we właściwym kierunku. Dla Dawida – i dla nas – kierunek wskazuje chwała Boża. W ówczesnym rozumieniu „chwała Boża” to tajemnicza, a pełna mocy obecność Boga w ludzkim świecie. Nie było w czasach Dawida jeszcze świątyni – chwała Boża mieszkała w namiocie, a jej materialnym znakiem była arka przymierza. Do domu Boga prowadzą wszystkie ścieżki świata – także te wiodące przez ciemne doliny. Bóg – Pasterz prowadzi,a Jego dobroć i łaska osłaniają przed wrogami.
    Ps  23 (22) – tekst na s. 15 [16. Niedziela zwykła roku B]

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół