• facebook
  • rss
  • E-mail jak relikwia

    Andrzej Kerner

    dodane 29.07.2015 00:15

    Jeden z najcenniejszych e-maili, które przechowuję, jest krótki.

    Ale i tak najważniejsze jest siedem liter na jego końcu: „FrPaolo”. Te literki są dla mnie jak relikwia.

    Tak podpisał się o. Paolo Dall’ Oglio, włoski jezuita z Syrii, który równo dwa lata temu, 29 lipca 2013, po raz ostatni był widziany na ulicy miasta Rakka. Tam został uprowadzony przez tzw. Państwo Islamskie (inna wersja: sam poszedł do ich kwatery, żeby negocjować uwolnienie zaprzyjaźnionego Kurda, i już  nie wrócił). Los o. Paolo do dziś nie jest znany. Jedni twierdzą, że wiedzą, gdzie była jego egzekucja, inni – że niedawno widzieli go żywego.

    To legendarna postać, znana każdemu Syryjczykowi – tak chrześcijanom, jak i muzułmanom. Nie poznałem go osobiście. Ale czuję się z nim i z tym, co robił, związany. Długo by tłumaczyć, dlaczego, więc daruję sobie szerszy wywód. Staram się o nim pamiętać, proszę za niego.  A może – tego nie wie nikt – to on już prosi za nas?

    Przypominam o nim dzisiaj, 29 lipca, bo mam ochotę opowiedzieć jego historię tym, którym trudno zrozumieć, kim są nasi spodziewani goście: chrześcijańscy uchodźcy Syrii. I co wielu z nich przeszło w ostatnich czterech latach.

    Tym, którzy na forach internetowych wyżywają się na nich jako na ekstremistach islamskich, nie mam nic do powiedzenia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół