• facebook
  • rss
  • Droga do Olafa

    Anna Kwaśnicka


    |

    Gość Opolski 33/2015

    dodane 13.08.2015 00:00

    Pielgrzymka. Tadeusz Leżak w 31 dni pieszo pokonał prawie 700 kilometrów. Tym razem samotnie podążał Drogą 
św. Olafa z Oslo do Trondheim.


    Kolega ze szkoły zajmuje się budową statków m.in. w Norwegii i na Islandii – opowiada dr Tadeusz Adam Leżak, opolanin. – Przysłał mi książkę swojej znajomej Lucyny Szomburg pt. „Którędy do ciebie, Olafie?”. Do prezentu dołączony był też dopisek: „Tej pielgrzymki pewnie nie znasz”.
Tadeusz Leżak od ponad 50 lat, każdego roku, wyrusza na pielgrzymi szlak z rodzinnego Przemyśla do Kalwarii Pacławskiej. Wyrusza też na wiele znaczenie dłuższych, samotnych pielgrzymek.

    Szedł m.in. w marszu ku uczczeniu niepodległości Polski z bieszczadzkiej góry Halicz do Świnoujścia, w milenium śmierci św. Wojciecha pielgrzymował od Levego Hradca, gdzie wybrano Wojciecha na biskupa Pragi, do Świętego Gaju pod Elblągiem, gdzie biskup poniósł męczeńską śmieć, z kolei w 2012 roku pieszo doszedł z Opola do Santiago de Compostela. A potem, aby uzupełnić tamtą wędrówkę, szlakiem żółtych muszli przemierzył Polskę szlakiem Via Regia, czyli jedną z Dróg św. Jakuba, przecinającą nasz kraj ze Wschodu na Zachód.


    Król czczony przez wieki


    O odtworzonej średniowiecznej Drodze św. Olafa, na temat której otrzymał książkę od kolegi, wcześniej w ogóle nie słyszał. Ale wystarczyło niewiele ponad pół roku, aby wyszukać potrzebne informacje i wyruszyć na pielgrzymi szlak. Korzystał głównie z norweskich stron internetowych, których zawartość tłumaczył przy pomocy dostępnych w sieci translatorów.


    – Św. Olaf II Haraldsson pochodził z dynastii Ynglingów. Zjednoczył Norwegię i sprowadził do kraju chrześcijaństwo, z którym zapoznał się w młodości podczas walk m.in. w Anglii – mówi Tadeusz Leżak. Mowa o I połowie XI wieku. – Urodził się w 995 roku – opowiada dalej opolanin – a królem Norwegii był w latach 1016–1028, czyli do momentu, kiedy został zdradzony przez możnowładców. Zbuntowali się przeciwko niemu za namową króla duńskiego Kanuta Wielkiego. Olaf uciekł na Ruś, do Kijowa – kończy.
To jednak nie koniec historii świętego, którego ogłoszono patronem Norwegii. – Olaf wrócił do ojczyzny w 1030 roku, by ponownie objąć we władanie królestwo. 29 lipca 1030 roku zginął w bitwie pod Stiklestad. Mówi się o wielu cudach, które miały miejsce po jego śmierci. Wedle legendy pierwszy z nich wydarzył się już na polu bitwy, kiedy kropla krwi Olafa padła na zranioną rękę wroga i rana szybko się zagoiła – tłumaczy opolski pielgrzym i dodaje, że ciało króla przeniesiono do pobliskiego miasteczka Nidaros, dzisiejszego Trondheim, i tam je pochowano. – 3 sierpnia 1031 roku, ze względu na liczne cuda i rozszerzający się kult, Olafa ogłoszono świętym poprzez podniesienie jego relikwii przez biskupa Grimkela. Już w tamtym roku nad jego grobem postawiono pierwszy drewniany kościółek. Natomiast kamienną świątynię ukończono w 1300 roku – opisuje, pokazując zdjęcia imponującej katedry.


    Średniowieczny cel pielgrzymów


    Do 1217 roku Nidaros było stolicą Norwegii, a do czasów reformacji, czyli do 1537 roku – siedzibą katolickiej archidiecezji. – Ta miejscowość bardzo wiele zyskiwała dzięki kultowi św. Olafa, do którego grobu przez ponad 500 lat przybywało wielu pielgrzymów – podkreśla pan Tadeusz. Wyjaśnia, że największe uroczystości obchodzone są w Trondheim 29 lipca, kiedy przypada wspomnienie liturgicznego św. Olafa. Co więcej, mimo że obecnie katedra św. Olafa jest kościołem protestanckim, to na okres kilku dni w roku jest niejako oddawana katolikom, by mogli uczcić swojego świętego. W tym roku kilkudniowe uroczystości rozpoczęły się w niedzielę 26 lipca.
Blisko 700-kilometrową, średniowieczną Drogę św. Olafa ze stolicy Norwegii do katedry w Trondheim odnowiono w 1997 roku. Później powstawały też kolejne drogi z innych miejscowości. – Pierwsze Polki, które przemierzyły ten szlak, to właśnie Lucyna Szomburg, autorka dziennika, którym się inspirowałem, i jej koleżanka. Te panie pielgrzymowały do grobu św. Olafa latem 2009 roku – wyjaśnia. – Byłem w Rzymie i Jerozolimie, pieszo doszedłem do Santiago de Compostela, ale okazało się, że wśród średniowiecznych dróg pielgrzymkowych ważna i znana była też Droga św. Olafa. Dlatego i ją postanowiłem przemierzyć – dodaje ponad 70-letni pielgrzym. Cel zrealizował podczas 31-dniowej wędrówki. Wyruszył 17 czerwca z Oslo.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół