• facebook
  • rss
  • Pół wieku razem

    dodane 17.09.2015 00:00

    Tylko miłość na wzór Chrystusa mogła przetrwać tyle czasu i tak pięknie owocować – mówił do małżonków bp Rudolf Pierskała.

    W poprzednią niedzielę, 6 września w kościele seminaryjnym srebrne gody świętowało 760 par. Na wspólne świętowanie złotego jubileuszu małżeńskiego biskup opolski zaprosił 460 małżeństw. Towarzyszyły im dzieci i wnuki, wypełniając całą świątynię. Elżbieta i Krzysztof Lebiodowie przyjechali z Kolonowskiego. Pytani o receptę na udany związek, uśmiechają się, mówiąc: – W zgodzie to wszystko idzie. Trzeba się rozumieć. – Ja przez 42 lata pracowałem w Hucie Andrzej w Zawadzkiem, żona była przedszkolanką, mieliśmy też niewielką gospodarkę. Mamy trzech synów i sześcioro wnucząt. Na szczęście żona jest zdrowa, choć ma ze mną trochę problemów, bo jestem po zawale serca. Ale razem sobie radzimy. Samemu się nie da rady, człowiek by zginął, a we dwójkę z żoną lżej. Cieszymy się, że mogliśmy tu przyjechać – zaproszenie biskupa to nie byle co. A świętować będziemy w październiku – dodaje pan Krzysztof.

    – Gdy braliśmy ślub, były zupełnie inne czasy. Nie było tyle aut, ale ktoś we wsi już miał, więc nas zawiózł do kościoła. Ja pracowałam w urzędzie gminy, a mąż w „Azotach” w firmie budowlanej – mówi Rozwita Proske z Bierawy. – Poznaliśmy się na jej 16. urodzinach, kuzynka i jej koleżanka mnie zabrały ze sobą, bo to była zima, dużo śniegu i nie chciały iść same. Zabrałem ze sobą gitarę, zaśpiewałem coś i to „chwyciło”. Teraz też śpiewamy razem w chórze – uśmiecha się jej mąż, Antoni. I zgodnie stwierdzają: – Przez lata różnie było, ważne, żeby się modlić wspólnie i mieć do siebie dużo cierpliwości. Jak jest kryzys, nie uciekać od razu, nie przekreślać związku, ale starać się przetrzymać złe dni i dojść do zgody. Najpiękniejszym owocem są dzieci, wnuki, prawnuki. – Razem z nimi dziękujemy Bogu i wam za ten przykład życia, za to świadectwo, za dar miłości, wierności i uczciwości, które budowały wasze małżeństwa przez 50 lat. To dziś tak potrzebne młodym, którzy nieraz się boją podjąć taką decyzję – podsumował biskup.

    Po uroczystej Eucharystii pary, które w 1965 roku wzięły ślub, otrzymały indywidualne błogosławieństwo i życzenia. A od ks. Jerzego Dzierżanowskiego, duszpasterza rodzin, dostały po sznurkowym różańcu przygotowanym przez opolskie więźniarki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół