• facebook
  • rss
  • Cud na zgliszczach

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 40/2015

    dodane 01.10.2015 00:00

    Bóg posyłał ludzi, którzy zapewniali o tym, że nie zostali sami w nieszczęściu.

    Kiedy jedenaście miesięcy temu rano zobaczyłem ks. Józefa Krawca z opalonym krzyżem w ręku na pogorzelisku jednego z domów „Barki” w folwarku „Kaczorownia” k. Strzelec Opolskich, wyglądał jakby nie całkiem wierzył w to, co się stało. Nie powiem, że kapelan, twórca i mieszkaniec „Barki” był załamany, ale widać było na jego twarzy ciężkie zmartwienie, nawet obawę. Pożar, który strawił piętro i poddasze domu, przyniósł straty szacowane na prawie pół miliona złotych. Ksiądz został z tym, co miał na sobie, podobnie pozostali mieszkańcy tego domu. Naturalne były pytania, które wtedy przychodziły do głowy: co dalej i czy wspólnota uniesie cios i ciężar odbudowy? Przecież to nie jest wspólnota chrześcijańskich biznesmenów, ale byłych więźniów i bezdomnych.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół