• facebook
  • rss
  • A może morze

    dodane 08.10.2015 00:00

    Dzień Solidarności z Osobami Psychicznie Chorymi obchodzony był w Branicach i Opolu.

    Jestem chory na schizofrenię. Tutaj, w środowisku innych chorych, terapeutów i lekarzy, czuję się bardzo dobrze, jestem akceptowany ze swoją chorobą. Ale gdy wychodzę ze szpitala, spotykam się z wieloma trudnościami – opowiada pan Wojciech, pacjent WSZN w Opolu. – Chcę podjąć pracę. Byłem na pięciu rozmowach kwalifikacyjnych, bo mógłbym pracować do pięciu godzin dziennie z półgodzinną przerwą, ale wszystkie spotkania kończyły się zdaniem: „Odezwiemy się do pana”. Do dziś nikt się nie odezwał – tłumaczy pan Wojciech i dodaje, że na szczęście został skierowany na staż. Zarówno on, jak i inni chorzy świetnie się bawili na pikniku zorganizowanym z okazji Dnia Solidarności z Osobami Psychicznie Chorymi.

    Odbyły się już dwa takie spotkania: 29 września piknik na Akropolu przy szpitalu opolskim, a miesiąc wcześniej festyn w klimacie „Kolorowych jarmarków” w Branicach. Oba spotkania były okazją, by chorzy psychicznie mogli oderwać myśli od trudnej codzienności i pobawić się z terapeutami, lekarzami czy swoimi rodzinami. – To bardzo dobra inicjatywa, która pozwala wiązać ludzi ze sobą. Przyznaję, że był czas w mojej chorobie, kiedy bałem się wyjść do ludzi, pójść na imprezę. A tutaj jest świetna zabawa, dobre jedzenie – chwali opolski piknik pan Radek. – Dla chorych to ważny czas, bo wtedy mogą spotkać się z rodzinami. Odkąd odbywają się Dni Solidarności, rodziny przyjeżdżają na nasze pikniki – podkreśla Anna Dudziak z WTZ w Branicach. Dodaje, że pacjenci wyczekują tego dnia i angażują się w jego przygotowanie.

    – Na święto osób leczących się psychiatrycznie zapraszamy pacjentów wszystkich oddziałów – opowiada terapeutka Maria Nikolczuk z opolskiego szpitala. – Pacjenci nie raz mówią o tym, że odczuwają wykluczenie. A w ich chorobie wsparcie bliskich jest bardzo potrzebne. Pamiętajmy, że choć chorzy w kontakcie wymagają o wiele więcej wyrozumiałości i cierpliwości, tak naprawdę nie różnią się od nas – mówi terapeutka. Opolski piknik zakończyło przedstawienie „Niepokój” w wykonaniu Grupy Teatralnej „W drodze”. Inscenizację, która powstała na zajęciach w szpitalu, wyreżyserował Sławomir Kuligowski. Natomiast po południu odbyła się licytacja prac pacjentów z wystawy „A może morze”, która w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej prezentowana była od 1 września.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół