• facebook
  • rss
  • Modlitwa tańcem

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 42/2015

    dodane 15.10.2015 00:15

    Pana Boga można chwalić nie tylko wargami, ale całym ciałem.

    W Krzyżanowicach, w klasztorze Sióstr Franciszkanek Maryi Nieustającej Pomocy, od wielu lat odbywają się rekolekcje i weekendowe dni skupienia dla dziewcząt ze szkół gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych i studentek. Tym razem odbyły się warsztaty tańca religijnego, które poprowadziła s. Leticja Rostkowska. – Taniec religijny jest formą modlitwy. Jest oddawaniem Bogu czci poprzez ruch, poprzez gesty – wyjaśnia s. Leticja.

    W czasie warsztatów dziewczyny najpierw poznawały, czym jest taniec religijny, a podczas konferencji o. Ezechiela Adamskiego, franciszkanina, słuchały o znaczeniu tańca opisanego w różnych fragmentach Pisma Świętego. Potem uczyły się poszczególnych gestów, by móc konkretnymi układami modlić się. Przykładowo wzniesione ręce to gest uwielbienia, a trzymanie się za ręce jest gestem jedności, wspólnoty. – Każdy sposób wychwalania Pana Boga jest dobry. Kiedy tańczę, zamykam oczy i stawiam sobie przed oczami krzyż, wtedy wiem, do kogo kieruję swoje myśli i gesty – mówi Karolina Juryk, która po raz pierwszy spotkała się z tańcem religijnym podczas kursu dla animatorek. – Nie w każdym miejscu umiałabym wejść w modlitwę tańcem. Tu jesteśmy w grupie i dzięki temu jest nam łatwiej – dopowiada Karolina. – Żeby móc modlić się tańcem, na samym początku trzeba przełamać w sobie wstyd związany z lękiem o to, jak wypadnę przed innymi – mówi s. Leticja. I zaraz dodaje, że dziewczyny bardzo szybko to pokonały. Wyuczone tańce zostały wykorzystane w czasie wieczornej adoracji Najświętszego Sakramentu w klasztornej kaplicy. Dziewczyny tańczyły m.in. do takich pieśni, jak „Jezus Chrystus moim Panem jest” czy „Już teraz we mnie kwitną Twe ogrody”. – Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z tańcem religijnym, byłam jeszcze w gimnazjum. To też było tutaj, na skupieniu u sióstr. Z tamtego czasu najbardziej zapamiętałam niesamowity czas, kiedy tańczyłyśmy wokół wystawionego Najświętszego Sakramentu – opowiada Ania Pielorz, teraz już studentka. Dodaje, że wtedy nie do końca rozumiała, czym jest modlitwa tańcem, a dziś bardziej świadomie w nią wchodzi, rozumiejąc sens wykonywanych ruchów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół