• facebook
  • rss
  • Skarby na strychu i w szufladach

    dodane 22.10.2015 00:15

    Trudno pokochać coś, czego się nie zna, dlatego warto zgłębiać historię swojej małej ojczyzny.

    Gdzie znaleźć źródła szukając początków swojej miejscowości czy parafii? Jak formułować pytanie, by w archiwach odszukano interesujące informacje? Dlaczego podróż tam należy zacząć od przejrzenia internetu i dostępnych słowników oraz encyklopedii? Odpowiedzi na te i inne pytania można było znaleźć na I Śląskim Forum Historycznym, które odbywało się 
16 i 17 października w Domu Dobrego Pasterza w Nysie.
Zarys historyczny dziejów ziemi śląskiej przedstawił ks. prof. Kazimierz Dola. O tym, gdzie szukać źródeł historii Śląska opowiedział ks. prof. Józef Pater, referat pt. „Zarys dziejów Kościoła na Śląsku” wygłosił ks. bp prof. Jan Kopiec, a wskazówki, jak pisać o Śląsku dawał o. dr Henryk Kałuża SVD, organizator forum.


    Dla amatorów i profesjonalistów


    W forum wzięli udział zarówno młodzi pasjonaci historii, jak i doświadczeni już poszukiwacze, mający po kilka publikacji w swoim dorobku autorskim. Wśród kilkudziesięciu uczestników większość była z diecezji opolskiej, ale też z diecezji gliwickiej i katowickiej. Jednych z najmłodszych gości był trzynastoletni Sebastian Kulessa z Łowkowic, którego zamiłowaniem do historii zarazili starsi bracia, Piotr i Rafał. – Interesujemy się historią Śląska, zwłaszcza naszych najbliższych okolic. Nie jesteśmy na takim etapie, jak wiele z obecnych tu osób, które już coś piszą. Przyjechaliśmy, by się czegoś dowiedzieć, jak szukać w źródłach, poznać to środowisko. Sporo się nauczyliśmy – przyznają bracia.
Bo rzeczywiście miejsc, gdzie można znaleźć ciekawostki o danej miejscowości jest wiele – nieocenioną pomocą są akta wizytacyjne parafii i szkół, schematyzmy kościelne, kroniki parafialne, księgi metrykalne, ale też wydawnictwa popularnonaukowe czy mapy. Wiele zagadnień opisywali już studenci w pracach magisterskich czy doktorskich, pomocą są informatory i spisy.
– A przede wszystkim nie można lekceważyć bezpośrednich rozmów z ludźmi. Jak przychodzę do kogoś na rozmowę na plebanię czy do jakiegoś starego domu, to staram się też zajrzeć na strych, a także przejrzeć stare meble. Tam są prawdziwe skarby dla historyka, nawet papier wyściełający szufladę bywa cenny – dzieli się doświadczeniem Piotr Smykała, autor kilku publikacji.


    Białe plamy


    Ojciec Henryk Kałuża VSD, dając cenne wskazówki do poszukiwań, radzi, by przygotowując materiały do publikacji od razu określić do kogo ją adresujemy, dbać o stosowanie metod historycznych, z przypisami, podaniem źródeł, starać się ująć pewne komponenty: układ topograficzny, życie mieszkańców, parafialne, społeczne, obyczaje, życie konkretnych ludzi... I nie unikać białych plam, jeśli takie wystąpią. 
– Warto uświadomić sobie, że nie ma historycznie pewnych ani doskonałych dzieł ani źródeł, nie należy obawiać się tego, że mamy tylko określony punkt widzenia.
– Rekonstrukcja przeszłości nie powinna być tylko zbiorem zdarzeń, układów, koronacji i wojen. Określone priorytety zależą od tego, kto szuka i co chce wydobyć z tego, co przeszłość ukazała. My wiele rzeczy łączymy w łańcuchy faktów, następstwa, kolejność zdarzeń – mówi o. Henryk.
– I do końca świata będzie nam towarzyszył niepokój historyka, czy mamy wystarczającą liczbę źródeł, by przyczynić się do ukazania, jak rzeczywiście było – podsumowuje bp Kopiec.
Pomiędzy wykładami można było na przedstawionej wystawie zerknąć do licznych publikacji o tematyce szeroko związanej ze Śląskiem. Uczestnicy wymieniali się swoimi publikacjami, czasopismami, uwagami na temat zbierania materiałów, kontaktami między sobą, jak i do innych osób, znających np. łacinę czy niemiecki gotyk.
Forum odbywało się po raz pierwszy, jednak jak zapowiada 
o. Kałuża, ma być imprezą cykliczną.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół