• facebook
  • rss
  • Demokracja parafialna

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    O wyborach do rad parafialnych z ks. Waldemarem Musiołem, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej w Opolu, rozmawia Andrzej Kerner.

    Andrzej Kerner: No i, proszę Księdza, znowu wybory… Właściwie po co? Czy proboszcz w parafii nie wystarczy?

    ks. Waldemar Musioł: Wystarczy, aby nią kierować, ale nie wystarczy, by ją budować jako Kościół żywy, jako wspólnotę serc. Wybory do rad parafialnych są zaproszeniem wszystkich wiernych diecezji opolskiej, aby skorzystali z prawa wskazania, a potem wyboru spośród siebie osób zaangażowanych w parafii, które ciesząc się dobrą opinią, będą proboszczowi pomagać w tworzeniu z niej wspólnoty serc, które łączą wiara i pragnienie zbawienia. To również zaproszenie do skorzystania z biernego prawa wyborczego. Jeśli ktoś zostanie wskazany przez parafian, niech się – mówiąc krótko – nie „miga”. Niech weźmie na siebie ciężar współodpowiedzialności za Kościół, za to, co w nim szlachetne i piękne, i za to, co bywa trudne.

    Rady parafialne pomagają proboszczom w sprawach gospodarczych, inwestycjach etc. Czy znane są Księdzu zrealizowane inicjatywy duszpasterskie rad parafialnych?

    Z inicjatywy rad parafialnych – trzeba to podkreślić – dzieje się wiele dobrego w kwestiach gospodarczych i materialnych parafii. Często jest to nie tylko inicjatywa, ale także realizacja zamierzeń, z którą wiążą się ofiarowane przez radnych czas, zdolności i praca. Słuchając relacji radnych, odczuwam pewien niedosyt ich zaangażowania w to, co wynika z samej nazwy rady: jest to przecież Parafialna Rada Duszpasterska. Są jednak i takie parafie, w których radni przygotowują pewne akcje duszpasterskie, np. festyny parafialne czy spotkania dla seniorów, organizują pielgrzymki, inicjują powstanie wspólnot modlitewnych. Cieszy mnie, że radni są w tych kwestiach coraz odważniejsi, bo taki cel przyświeca prowadzonej przez nasz wydział formacji rad parafialnych: pobudzanie do współodpowiedzialności za duchowe dobro parafian.

    Czy do rady parafialnej może kandydować osoba rozwiedziona, żyjąca w nowym związku małżeńskim?

    Myślę, że może, pod warunkiem iż jest osobą praktykującą i zaangażowaną w parafii, a jedno drugiego nie wyklucza. Przecież sytuacja życiowa nie stawia jej poza wspólnotą Kościoła. Taka osoba w radzie parafialnej może stać się reprezentantem tych, którzy czują się wykluczani ze wspólnoty, może zwracać uwagę na pewne pola misyjnego zaangażowania parafii, docierania do tych, którzy są „na peryferiach”, o co zresztą niestrudzenie apeluje papież Franciszek. Nieodzowna jest w takim przypadku roztropność duszpasterza.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół