• facebook
  • rss
  • Niepodległość ze św. Marcinem

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 47/2015

    dodane 19.11.2015 00:00

    Połączyli obchody święta narodowego i pochód ku czci świętego.

    Zazwyczaj jest z tym pewien kłopot. Bo Święto Niepodległości przypada w obowiązkowe liturgiczne wspomnienie św. Marcina z Tours. Uroczyste obchody ku jego czci w wielu parafiach diecezji to już prawie tradycja, a przynajmniej utrwalony zwyczaj. Twórczo do sprawy podszedł ks. proboszcz Janusz Ogórek i jego parafianie z Domaszkowic k. Nysy. Od ubiegłego roku łączą tam obchody święta narodowego z pochodem za św. Marcinem i festynem „patriotyczno-marcińskim”. – Chodzi o to, żeby Święto Niepodległości przeżyć wzniośle, duchowo, patriotycznie, ale też się bawić, świętować w gronie mieszkańców wsi. Do tej pory była tylko Msza św. Teraz łączymy część liturgiczną z częścią bardziej ludyczną – tłumaczy ks. Ogórek.

    Msza, orszak, hymn

    Świętowanie rozpoczęło się od Mszy św. w intencji ojczyzny i tych, którzy poświęcili dla niej życie. – Nie chcę nastawiać jednych przeciw drugim, mówić, która opcja polityczna lepsza, która gorsza. Budowanie ojczyzny trzeba zaczynać od budowania małej ojczyzny. Naszą małą ojczyzną są Domaszkowice. I jeśli każda miejscowość będzie myślała w ten sposób – że budujemy malutkie ojczyzny, nie od razu wielką Polskę – to ta Polska będzie wtedy piękna – powiedział w kazaniu proboszcz. Zwyczajem ubiegłych lat w kazaniu na 11 listopada ks. Ogórek opowiada wyjątkowe historie żyjących mieszkańców parafii. Tym razem mówił o dramatycznych losach 89-letniego dziś Józefa Hunca, zesłanego w 1940 r. na Sybir. Cisza w kościele była jak makiem zasiał kiedy ksiądz przez ponad 20 minut opowiadał, jak żył (a może lepiej powiedzieć: starał się przeżyć) pan Józef i inni Polacy w leśnej bazie pod Archangielskiem i stepach Uzbekistanu, jak umierali jego krewni i jak powrócił do Polski. Po Mszy św. sprzed kościoła wyruszył orszak ze św. Marcinem – na koniu rzecz jasna – w asyście strażaków w hełmach, z płonącymi pochodniami i okrytych czerwonymi płaszczami rzymskich żołnierzy. Po zejściu ze wzniesienia, na którym stoi domaszkowicki kościół, uczestnicy uroczystości – a było ich ponad dwustu – odśpiewali hymn narodowy podczas gdy poczet strażaków wciągał biało-czerwoną flagę na maszt przy remizie OSP. Potem pochód ruszył w stronę boiska, gdzie czekały już panie, które upiekły 720 rogali świętomarcińskich.

    Jadło, śpiewy, tańce

    Rogalików wypieczonych w miejscowej piekarni przez dwadzieścia pań wolontariuszek nie zabrakło dla nikogo. Potem dzieci z miejscowej szkoły w zgrabnej i nierozwlekłej scence przedstawiły najważniejszy epizod z życia św. Marcina: jego spotkanie z Chrystusem ukrytym w postaci nagiego żebraka. Po tym refleksyjnym momencie rozpoczął się festyn pełen jadła i napitku, z patriotycznymi śpiewami, romskim tańcem i przedstawieniem teatru ognia. W przygotowanie święta w liczącej ok. 900 mieszkańców parafii zaangażowało się ponad 50 osób: strażacy, Koło Gospodyń Wiejskich, nauczyciele i uczniowie, Stowarzyszenie Rozwoju i Odnowy Wsi Domaszkowice. – Tak świętując, będzie nam łatwiej przyciągnąć ich do innych wspólnych działań. Ciągle szukamy tego, co nas łączy. Jestem po prostu wzruszona tą chwilą – mówi Edyta Wąs, sołtyska Domaszkowic i jednocześnie szefowa zespołu Caritas i Koła Gospodyń Wiejskich, współorganizatorka święta. – Jest ciekawie. Widzę, że to nowe zwyczaje, ale fajnie jest: możemy się spotkać, porozmawiać. To w końcu wspólnota – mówi Michał Karliński, który wrócił do Domaszkowic z emigracji zarobkowej w Holandii i przyznaje, że Holendrzy w porównaniu do Polaków są lepiej zorganizowani i potrafią wspólnie świętować. – Ale u nas przecież po wojnie kultura polska i nasze dziedzictwo były niszczone, rozbite, a tam nie. Na szczęście wszystko odżywa, a Domaszkowice dają dobry przykład – dodaje.

    Galeria zdjęć na: opole.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół