• facebook
  • rss
  • Temat tabu

    dodane 26.11.2015 00:00

    – Przede wszystkim trzeba o tym rozmawiać – zachęca psycholog opolskiego hospicjum Betania.

    Mój wnuk miał sześć lat, kiedy jego ojciec nagle zmarł. Wszyscy byliśmy bezradni wobec tej śmierci, a w środku tej bezradności było to dziecko. Pytał mamy: „Co ja zrobiłem, że tato nie żyje?”. W czasie pogrzebu, kiedy zamykano grób, krzyczał: „Dlaczego zasypujecie tatę?! Tata wyjdzie! Nie zasypujcie, bo będzie mu za ciemno!”. Po pogrzebie bał się ciemności, niesamowicie pragnął miłości, zapewnienia, że jest się przy nim – opowiadała przejmująco jedna z uczestniczek spotkania nt. wpływu śmierci bliskiej osoby na dziecko, jego zachowania i psychikę, zorganizowanego 17 listopada przez Stowarzyszenie Hospicjum Opolskie. Było to spotkanie dla pedagogów i nauczycieli, którzy przybyli licznie, a dyskusja po prelekcji Karoliny Tomiczek-Kudły, psycholog z hospicjum Betania, była długa i głęboka.

    – Jestem nauczycielką od wielu lat. Ale to jest pierwsze spotkanie na ten temat. Śmierć, żałoba stały się tematem tabu i są nieobecne w programach szkolnych. Tutaj widać, jaki to ważny temat. Trzeba o śmierci mówić, ona jest częścią życia – apelowała jedna z uczestniczek spotkania. Karolina Tomiczek-Kudła zachęcała do rozmowy o śmierci również z dziećmi, gdy zaczną zadawać pytania z nią związane. – Nie unikajmy tego tematu w rozmowach. Rozmawiajmy, nie twórzmy ze śmierci czegoś strasznego. Co pół godziny jakieś dziecko w Polsce traci rodzica. Życie dziecka po śmierci rodzica zmienia się na zawsze – mówiła, wskazując na dość często stosowane, a przynoszące odwrotny skutek, niewłaściwe słowa „pocieszenia”, jak np. „wszystko będzie dobrze”, „wiem, co czujesz”, „bądź silna”, „musisz być teraz silny”, „wszystko wróci do normy”, „co Cię nie zabije, to Cię wzmocni” czy „przestań już płakać”.

    Karolina Tomiczek-Kudła podkreślała, że dziecko przeżywające stratę bliskiej osoby może doświadczać wielu sprzecznych i gwałtownych uczuć, przejawiać dziwne zachowania (aż po myśli samobójcze czy takie reakcje somatyczne jak zaburzenia wzroku i słuchu). – Trzeba z nim rozmawiać, odpowiadać na każde pytanie. To są trudne rozmowy. Trzeba je pro- wadzić językiem prostym, nie okłamywać dziecka, przyznać się do niewiedzy, jeśli nie zna się odpowiedzi – radziła psycholog.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół