• facebook
  • rss
  • Anielskie pienia

    dodane 21.01.2016 00:00

    Kolędy były tematem drugiej odsłony Opolskiego Śpiewnika Rodzinnego.

    Zorganizowały go Diecezjalna Fundacja Ochrony Życia i Diecezjalny Instytut Muzyki Kościelnej. A choć niestety z przyczyn zdrowotnych nie dotarł prof. Jan Miodek, uczestnicy nie żałowali, że przyszli. Dyrygenci, Anna Szczędzina i Tadeusz Eckert, poprowadzili spotkanie, zaczynając od ćwiczeń z emisji głosu, które choć zabawne, przyniosły zamierzony efekt. Chwilę później zajętą do ostatniego miejsca aulę Wyższego Seminarium Duchownego wypełnił piękny śpiew.

    Popularne i mniej znane kolędy brzmiały w podziale na głosy i sektory, z udziałem solistów i dzieci. Była okazja dośpiewać je do ostatnich zwrotek, co zdarza się nieczęsto. – Mamy taką tradycję w Opolu, że z grupą rodzin spotykamy się od kilku lat i kolędujemy do końca pieśni. Kolędy mają wymiar prawdziwej katechezy, wyjaśnienia słowa Bożego, właśnie w tych ostatnich zwrotkach. Szkoda, że nieraz w modlitewnikach ich nie ma albo się ich nie śpiewa – podsumowuje ks. Andrzej Demitrów, jeden z uczestników. Kolejne śpiewniki – kresowy i śląski już wiosną.

    Więcej na: opole.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół