Nowy numer 17/2018 Archiwum

Podróże z Parkinsonem

Choroba to nie koniec świata, choć tak często się wydaje. Czasami nawet uczy, jak żyć.

Rok temu przeprowadzałam rozmowę z Barbarą Stramecką-Czerw, przygotowując tekst do „Opolskiego Gościa”. Na zakończenie bohaterka pożyczyła mi swoje notatki, robione przez lata „do szuflady”. Zagadnęłam: „A może warto to wydać?”. Zachętą był także odzew po artykule oraz znajomi. I jesienią ubiegłego roku ukazała się w niewielkim nakładzie książka pt. „Pomimo Parkinsona jestem”. Rozeszła się błyskawicznie, więc jest już drugie jej wydanie. To książka niezwykła. Nie poradnik psychologiczny, ale opowieść o życiu, pamiętnik pełen drobnych i znaczących wydarzeń, przemyśleń, zmagań z chorobą, samym sobą i otoczeniem.

Pogodna, pełna samokrytyki i zaskakujących puent. Barwny, żywy język przywołuje niezwykle plastyczne obrazy konkretnych sytuacji. Na kolejnych kartach czytelnik znajdzie ślady walki ze zniechęceniem, ale przede wszystkim drogę, jak odnaleźć swój sens, marzenia i odwagę do ich realizacji. Dowód, że mimo choroby, a może nawet właśnie dzięki niej można żyć pełnią życia, być po prostu szczęśliwym, podróżować po całym świecie, odnaleźć miłość i z nadzieją patrzeć w przyszłość. Jednak jeśli w tym momencie tworzy się w głowie lista chorych, którym warto sprezentować to dzieło „ku pokrzepieniu serc”, to błąd! Najpierw należy przeczytać ją samemu. Po pierwsze – by zobaczyć, jak nie sprawiać swoją litością, że chory czuje się jeszcze bardziej bez sił, ale rzeczywiście go wspierać. Po drugie – by zdobyć się na chwilę refleksji, czy naprawdę potrzeba poważnej choroby, by zająć się tym, co dla nas ważne?

Barbara Stramecka-Czerw. Pomimo Parkinsona jestem, Wyd. Self Publishing, Kędzierzyn- -Koźle 2015, s. 196.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma