• facebook
  • rss
  • Chóry ludzi i aniołów


    ks. Tomasz Horak


    |

    Gość Opolski 06/2016

    dodane 06.02.2016 17:00

    „Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu”.


    Pieśń ta brzmi jak liturgiczny hymn, a choć zdania sformułowane zostały w liczbie pojedynczej, to przecież może ją zaśpiewać chór pielgrzymów albo lewitów posługujących w świątyni. I w tamtej, nieistniejącej już świątyni jerozolimskiej, i w prastarych katedrach Europy, i w małych wiejskich kościółkach. W każdej z tych świątyń oprócz chóru rozśpiewanych ludzi są obecne inne chóry – chóry aniołów. Nie jest to żadna przenośnia, tyle że nasza cielesność stanowi gęstą zasłonę, która nie pozwala nam dostrzec tych innych uczestników świętej liturgii. Ale oni są. To w ich obecności śpiewamy nasze hymny, psalmy, pieśni pełne ducha (Ef 5,19). Psalmista wyśpiewał pełną radości pieśń uwielbienia. A uwielbienie znaczy więcej niż dziękczynienie. To ostatnie jest jakby bardziej interesowne. Coś otrzymałem, czegoś doznałem, jakaś łaska na mnie spłynęła – więc dziękuję. Uwielbienie jest niezależne od daru. Inaczej – darem jest sama obecność Boga. Obecność Kogoś wielkiego, potężnego, łaskawego. A jednak bliskiego. To ona wywołuje w nas falę radości. Dlatego już nie sami – ale wobec aniołów śpiewamy Panu. Naszą radość wyśpiewujemy. I mocniejsi jesteśmy.


    Ps 138(137) – tekst na s. 15 [5. Niedziela zwykła roku C]

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół