• facebook
  • rss
  • Wśród misjonarek

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 09/2016

    dodane 25.02.2016 00:00

    – Na rekolekcjach staramy się stworzyć dziewczętom takie warunki, aby mogły swoją wiarę pogłębić, zbliżyć się do Boga i doświadczyć Jego nieustannej opieki – mówi s. Gabriela Tacica SSpS.

    Czuję się tutaj jak w domu – mówi wprost Daria Królik, która już czwarty rok uczestniczy zarówno w zimowych, jak i letnich rekolekcjach u sióstr misyjnych. Podobnie mówią inne dziewczyny, które z radością wyczekiwały kolejnych rekolekcji w raciborskim klasztorze Zgromadzenia Misyjnego Sióstr Służebnic Ducha Świętego.

    Odkrywają drogę wiary

    Tym razem 30 dziewcząt – gimnazjalistek, uczennic szkół średnich i studentek tydzień ferii zimowych spędziło w Annuntiacie, czyli w domu prowincjalnym sióstr misyjnych. Od 8 lat rekolekcje zimowe i letnie, nie tylko w Raciborzu, ale też w Nysie i Zakopanem, organizuje s. Gabriela Tacica SSpS. – Każde rekolekcje są inne, ale każde są naprawdę fajne. Nie przyjeżdżają do nas dziewczyny, które by rozbijały wspólnotę, które byłyby markotne, wiecznie niezadowolone. Przyjeżdżają dziewczyny, które chcą spędzić ten czas z Bogiem i z sobą nawzajem. To łaska Boża – podkreśla s. Gabriela, ale zaraz dodaje, że każde rekolekcje są omodlone nie tylko przez nią, ale przez wiele poproszonych przez nią osób.

    – Będąc tutaj, odnajduję siebie i moją drogę, którą prowadzi mnie Bóg. Bardzo lubię s. Gabrielę, z którą można porozmawiać o wszystkim. Mam w niej ogromne wsparcie. Najpierw przyjeżdżały tutaj moje trzy starsze siostry. A ja wzięłam z nich przykład. Tak naprawdę, to tutaj poznałam Boga i chcę Go poznawać coraz lepiej – mówi Sylwia Płuciś. W ciągu dnia jest czas na poranną i wieczorną modlitwę brewiarzową, konferencje, Mszę św., popołudniowy seans z wartościowym filmem, na którym przysmakiem są klasztorne chipsy, czyli skrawki z produkcji hostii. Po południu są grupki dzielenia słowem Bożym, jest czas adoracji w ciszy, są też pogodne wieczorki, na których dziewczyny świetnie się bawią bez pieniędzy, alkoholu czy głupich żartów.

    Odkrywają miłosierdzie

    – O prowadzenie rekolekcji zawsze staram się prosić księży werbistów, by przebiegały one w duchu św. Arnolda Janssena, założyciela naszych zgromadzeń – wyjaśnia s. Gabriela. Tym razem rekolekcje głosił o. Radosław, który był misjonarzem w Argentynie. – Dotykamy tematu miłosierdzia Bożego, ale nie tylko mówiąc o nim, ale też modląc się co dnia koronką, prosząc Boga o miłosierdzie, a także o to, byśmy i my okazywali je innym. W ciągu dnia są nauki konferencyjne i na Mszach św. kazania dotyczące czytań. A w tym tygodniu mamy czytania, które mówią o Bożej miłości i Bożym miłosierdziu, m.in. o uczynkach miłosierdzia. Opieram się też na myślach papieża Franciszka zawartych w książce „Miłosierdzie to imię Boga”, w której ojciec święty ukazuje, że miłosierny Bóg, by dotrzeć do człowieka, dotyka wszystkich jego zmysłów – tłumaczy o. Radosław.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół