• facebook
  • rss
  • Duchowe zasiewy

    kgj

    dodane 24.02.2016 22:22

    - Kto hojnie sieje, hojnie zbierać będzie. Wam nie trzeba tego tłumaczyć - mówił rekolekcjonista.

    Jest czas na modlitwę i spotkania przy stole   Jest czas na modlitwę i spotkania przy stole Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

    Ponad trzydziestu mężczyzn bierze udział w wielkopostnych rekolekcjach dla rolników i mężczyzn mieszkających na wsi. Głównie z diecezji opolskiej, ale też z parafii Brzezinka, która należy już do diecezji gliwickiej.

    Tym razem tematem - oczywistym ze względu na trwający Rok Miłosierdzia - są dzieła miłosierdzia. Nauki wygłasza o. Joachim, franciszkanin z Raciborza-Płoni.

    Kolejne trzy dni, od 23 do 25 lutego, spędzone w Diecezjalnym Domu Formacyjnym w Raciborzu-Miedoni, wypełnione są modlitwą, w tym nabożeństwami wielkopostnymi oraz konferencjami, jest okazja do spowiedzi, nie brakuje też czasu na rozmowy. Specjalnym gościem był bp Rudolf Pierskała, który przewodniczył w drugim dniu Eucharystii.

    - Pogłębienie wiary, formacja to główny cel tych rekolekcji, ale równie ważne jest to, by się spotkać, porozmawiać, podzielić doświadczeniami. I żeby oderwać się na te kilka dni od zwykłych zajęć, od gospodarstwa lub pracy, bo wbrew temu, co nam się wydaje, nikt nie jest tak niezbędny - mówi ks. Hubert Janowski, diecezjalny duszpasterz rolników.

    W takim gronie uczestnikom humory dopisują   W takim gronie uczestnikom humory dopisują Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Często uświadamia to dopiero poważniejsza choroba. Oczywiście wyjazd często wymaga, przynajmniej od tych, którzy mają swoje gospodarstwo, pomocy rodziny bądź sąsiadów, by zorganizować opiekę nad trzodą lub domem, ale ks. Janowski przekonuje, że warto się tego podjąć, zaufać, czasem zaproponować pomoc w ramach rewanżu.

    - To daje dodatkową korzyść, bo buduje relacje międzyludzkie. A przy tym można później podzielić się wrażeniami z rekolekcji, zasłyszanymi myślami. Jest czas na pracę i czas na modlitwę. Ci, którzy tu przyjeżdżają, są zwykle w swoich parafiach, wsiach liderami, członkami różnych działających tam grup. A stąd wyjeżdżają lżejsi, bo zostawiają tu swoje problemy, z nową energią i pomysłami - podkreśla kapłan.

    A sami uczestnicy? Wielu przyjeżdża na te rekolekcje od lat, niektórzy pamiętają jeszcze te w Anuntiacie, prowadzone przez biskupa Adamiuka. A o tym, czy potrzeba rozmów, dzielenia się doświadczeniami, opiniami, wymiany zdań, świadczy gwar na korytarzach i w salach podczas przerw, posiłków i wieczornych spotkań. Jest też chwila na omówienie różnych kwestii z diecezjalnym duszpasterzem rolników, ale i na wyjaśnienie wątpliwości.

    - Przyjeżdżamy tu prawie co roku, by zaczerpnąć nowych sił. Tylko młodych mało. Tu dzielimy się poglądami, rozmawiamy o swoich gospodarkach, ale też o wielu innych sprawach, o życiu, jest bardzo wesoło - przyznaje Hubert Walter Kolloch.

    Podobne rekolekcje dla pań odbywają się jesienią, po 2. niedzieli Adwentu, dla mężczyzn są one niezmiennie po 2. niedzieli Wielkiego Postu.

    Męska, donośna modlitwa na przemian z głosem rekolekcjonisty wypełnia kaplicę   Męska, donośna modlitwa na przemian z głosem rekolekcjonisty wypełnia kaplicę Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół