• facebook
  • rss
  • Wracają do pamięci

    dodane 10.03.2016 00:00

    Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą. Jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość.

    Tak pisał do rodziny Łukasz Ciepliński „Pług”, znosząc przez trzy lata brutalne przesłuchania w katowniach UB. Jego grypsy do żony i synka pełne są czułości, tęsknoty, miłości i spokoju ducha. Rocznicę wykonania na nim wyroku śmierci w 1951 r. przyjęto za datę obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który w kraju zainicjowali opolanie. Sylwetkę „Pługa” i innych niezłomnych pokazywały 1 marca wystawa i filmy w ramach akcji „Namioty Wyklętych”, która pierwszy raz odbyła się także w Opolu. Była to część trwających cały tydzień uroczystości upamiętniających żołnierzy wyklętych.

    – To nie są proste historie, tak jak to nie byli zwykli ludzie. Na przykład ppłk Łukasz Ciepliński, choć maltretowany, pisze bliskim, że będąc katolikiem, nie potrafi nienawidzić swoich oprawców, przestrzega syna, by nie pogrążał się w nienawiści, ale pamiętał o chrześcijańskich korzeniach, zdobył konkretny zawód i kontynuował jego dzieło – wymienia Grzegorz Fiuk z opolskiego oddziału Studentów dla RP, organizatora „Namiotu Wyklętych”.

    W ramach obchodów odprawiono Mszę św. w katedrze opolskiej. Odbyły się także: przemarsz i złożenie hołdu przed pomnikiem Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia, rekonstrukcja historyczna oraz koncert poezji śpiewanej Tadeusza Sikory. Opolska młodzież zbierała pieniądze na odnajdywanie grobów, ekshumacje i identyfikacje bohaterów. –

    Zaczęliśmy już w niedzielę, dziś zbieramy na ulicach Opola do wieczora, ale kwestowaliśmy też np. w Dniu Niepodległości. Myślę, że tak trzeba – mówili 1 marca Paweł Borzych i Mateusz Majewski. Mimo niesprzyjającej aury tego dnia zebrano ponad 4600 zł.

    Dzień wcześniej ponad 40 osób startowało w II Opolskim Teście Wiedzy o Żołnierzach Wyklętych, były biegi ku ich pamięci, prelekcje, projekcje filmu „Inka 1946”, gra miejska oraz wystawa „Żołnierze Wyklęci na Opolszczyźnie”.

    Podobne wydarzenia i kwesty odbywały się także w regionie, m.in. w Kędzierzynie-Koźlu, Nysie, Kluczborku, Prudniku czy Barucie k. Strzelec Opolskich, gdzie zostali zamordowani partyzanci z oddziału „Bartka”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół