• facebook
  • rss
  • Zaprzyjaźnieni z liończykami

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:00

    Światowe Dni Młodzieży. Grupa młodzieży z Krapkowic gościła w domach lyońskich rodzin i w roku jubileuszowym pieszo pielgrzymowała z francuskimi rówieśnikami do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny w Le Puy en Velay.

    To wszystko wydarzyło się dzięki zaproszeniu otrzymanemu od młodzieży z Lyonu, która była u nas w ramach przygotowań do Dni w Diecezjach. Kilka miesięcy temu przyjechali do Krapkowic, by porozmawiać o tym, jak będzie wyglądał czas, który w lipcu spędzą na Górze św. Anny, i podczas wizyty zaprosili nas do Francji, żebyśmy się lepiej poznali i uczestniczyli w ich pielgrzymce – opowiada Kewin Böhm, który do Światowych Dni Młodzieży przygotowuje się w parafii św. Mikołaja w Krapkowicach i z propozycji francuskiej młodzieży chętnie skorzystał. Wyjazd zorganizował ks. Bogusław Król, który czuwa nad przygotowaniami do ugoszczenia na Opolszczyźnie młodzieży z diecezji Lyon.

    Kierunek: Francja

    Pielgrzymka, na którą francuska delegacja zaprosiła krapkowicką młodzież, była coroczną międzydiecezjalną pieszą pielgrzymką młodzieży i studentów do sanktuarium Notre Dame du Puy, w tym roku przeżywaną jako kolejny etap przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. – W Le Puy en Velay znajduje się jedno z najstarszych maryjnych sanktuariów Europy, którego historia sięga V wieku. Nazywane jest też sanktuarium Królowej Francji, w którym czczona jest figurka Czarnej Madonny – opowiada Jacek Klose, katecheta w Zespole Szkół im. Piastów Opolskich w Krapkowicach. Wśród 27 uczestników wyjazdu do Francji było 11 uczniów tej właśnie szkoły. Pojechali trzema busami. Oprócz Lyonu zwiedzali Paryż. W Lyonie zatrzymali się w parafii Trójcy Świętej, w której proboszczem jest ks. Paweł Witkowski. W tym czasie mieli spotkanie z francuską młodzieżą, zwiedzali miasto, a spali, tak jak to dzieje się podczas Dni w Diecezjach, w domach miejscowych rodzin.

    Bariery przełamane

    – Obaw było sporo przed noclegami. Uczniowie nie wiedzieli, czego się spodziewać. Ale już po pierwszej nocy okazało się, że lęk został przełamany – wyjaśnia Jacek Klose. Młodzież chwali gościnność gospodarzy, u których spędziła trzy noce. – Trafiłyśmy z koleżanką do starszej pani, która mówi po polsku. Bardzo ją ciekawiło, jak teraz jest w Polsce, więc opowiadałyśmy jej o kraju – opowiada Weronika Kaminsky. – Myśmy trafili do rodziny, w której wszyscy mówili po polsku. W rozmowach porównywaliśmy życie w Polsce z życiem we Francji – dodaje Mateusz Gruchot. Ale wszystko dobrze poukładało się nawet w tych domach, w których po polsku nikt nie mówił, a czasem nawet z angielskim – na który liczyła polska młodzież – również było słabo. – Okazuje się, że język naprawdę nie jest przeszkodą, a wystarczającą pomocą jest translator dostępny w internecie – mówi Kewin, który mieszkał u rodziny francuskojęzycznej. Młodzież dla swoich gospodarzy przygotowała upominki, m.in. koszulkę Światowych Dni Młodzieży z pamiątkowymi podpisami czy francuską książkę z polskimi przepisami kulinarnymi. Dzięki Starostwu Powiatowemu podarowali rodzinom z Lyonu również przewodniki po powiecie krapkowickim i mapę Góry św. Anny.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół