• facebook
  • rss
  • Dzielna Zuzia

    dodane 21.04.2016 00:00

    Dziewczynka jest już po przeszczepie szpiku kostnego.

    W ubiegłym roku cała Polska poznała rezolutną i uśmiechniętą Zuzię z Gogolina, która bardzo cierpi z powodu genetycznej choroby, objawiającej się tym, że w wyniku otarć, a nawet delikatnych dotknięć na jej ciele powstają bolesne rany. W bardzo krótkim czasie, dzięki hojności Polaków, udało się zebrać ponad 6 mln zł, które były potrzebne na leczenie dziewczynki w Minnesocie w USA. Rodzina Machetów poleciała tam we wrześniu ub.r. Zuzia jest po serii naświetlań, chemioterapii i – co najważniejsze – po przeszczepie szpiku kostnego, który otrzymała od swojej młodszej siostry Alusi. O postępach w terapii, o stanie dziewczynki i o tym, jak rodzina radzi sobie z wszelkimi trudnościami, Sylwia Macheta, mama Zuzi, na bieżąco informuje na Facebooku.

    Dzięki temu ponad 35 tys. internautów towarzyszy małej bohaterce z Gogolina i jej rodzicom w wymagającej i długiej walce o zdrowie. Wiele optymizmu dawały wiadomości tuż po przeszczepie, który odbył się 1 kwietnia. Zuzia czuła się dobrze, choć było wiadomo, że trudne chwile jeszcze przed nią. Czas niedowierzania dla śledzących wieści z USA, a dla rodziców okres wytężonej opieki przyszedł 2 tygodnie po przeszczepie. Chyba wszyscy zamarli, czytając słowa: „Stan Zuzi w tej chwili jest krytyczny. Więcej napisać nie możemy. Wierzymy, że z tego wyjdzie... Jest silna”. W poniedziałek rano, 18 kwietnia, pani Sylwia opisała, co działo się z Zuzią w ostatnich kilku dniach. „Około 10. dnia po przeszczepie Zuzia zaczęła się gorzej czuć. Było widać, że cierpi. Szybko przybierała na wadze, a kolor skóry zmienił się na żółty. Cały czas w jej organizmie odkładała się woda. Do tego jeden z leków narkotycznych okazał się dla niej alergiczny i wywołał wiele skutków ubocznych, m.in. halucynacje, brak snu”. Zuzia musiała przyjmować te leki, gdyż ból był nie do wyobrażenia. Choć stan Zuzi jest stabilny, to jednak nadal ciężki. Nie wiadomo, jak długo będzie pozostawać na intensywnej terapii. Nie da się ukryć, że dziewczynka bardzo cierpi z powodu typowego zespołu komplikacji po przeszczepie szpiku kostnego u pacjentów z jej chorobą, ale otoczona jest najlepszą możliwą opieką – kochających rodziców i wspaniałych lekarzy.

    Wieści z Minnesoty, pisane przez mamę Zuzi, zamieszczane są na: facebook. com/zuzia.macheta.eb.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół