• facebook
  • rss
  • By byli święci

    dodane 21.04.2016 00:00

    Kilkadziesiąt młodych osób podczas nocnego czuwania modliło się za diakonów i siostry nowicjuszki.

    Kaplica w opolskim klasztorze sióstr szkolnych de Notre Dame już po raz 21. wypełniła się młodymi, którzy skorzystali z zaproszenia sióstr i przyjechali modlić się w intencji powołanych i o nowe powołania, a szczególnie za diakonów, którzy 14 maja przyjmą święcenia kapłańskie, i za siostry nowicjuszki, które za 4 miesiące złożą pierwsze śluby zakonne. Nocne czuwanie z 15 na 16 kwietnia, które przygotowała s. Weronika Bednarz, przebiegało pod hasłem „Przyjdźcie do stołu miłosierdzia”. O oprawę muzyczną zadbał zespół Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Jacka, a konferencję wygłosił ks. Mateusz Buczma, który mówił o miłosierdziu Boga. Podczas czuwania nie zabrakło też świadectw. O swojej drodze do święceń kapłańskich opowiedzieli dk. Łukasz Waligóra i dk. Jan Pander, a historią swojej drogi do pierwszych ślubów zakonnych podzieliła się nowicjuszka s. Magdalena.

    Z kolei s. Laura mówiła o ufności Bogu. – To, co diakoni opowiadali o swoim życiu, pozwoliło nam bliżej ich poznać. Okazuje się, że byli takimi dziećmi czy nastolatkami jak my. Nie zawsze byli grzeczni, nie zawsze wiedzieli, że zostaną księżmi – podkreślają Julia Reinwald i Dawid Wicher z Gogolina. – Jestem tutaj, żeby modlić się za diakonów. Wiem, że każdy ksiądz i każdy kleryk przygotowujący się do kapłaństwa potrzebuje modlitwy – tłumaczy Weronika Stanicka z Zawadzkiego. – Modlitwa daje ogromną siłę. Sama tego doświadczyłam na własnej skórze, a tym bardziej potrzebują modlitwy ci, którzy mają nas prowadzić – dopowiada Paulina Makowska z Gliwic. – Modlitwa jest nam bardzo potrzebna – przyznaje dk. Mateusz Mytnik. – Całe przygotowanie do kapłaństwa porównałbym do zasiania ziarenka w polu. Każdy młody chłopak – również ze mną tak było – kiedy przychodzi do seminarium, jest takim ziarenkiem rzuconym w ziemię. Tą ziemią jest program naszego dnia: poranne wstawanie, modlitwa, czytanie duchowne, adoracja. Za mną 5,5 roku takiego trwania w ziemi. Nawozem, który w tym czasie miał mnie i moich braci ugruntować, była teologia, której się uczyliśmy. Ale każdy rolnik wie, że nawet gdy ma się superziemię, superziarno i supernawóz, nie doczeka się plonów jeśli zabraknie deszczu. Deszczem jest modlitwa, która nas użyźnia i sprawia, że kleryk może stać się świętym kapłanem – wyjaśnia dk. Mateusz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół