• facebook
  • rss
  • Znajdujmy czas

    dodane 26.05.2016 00:00

    Ks. Łukasz Żaba, katecheta w Zespole Szkół Zawodowych w Oleśnie, o budowaniu relacji z uczniami.

    Anna Kwaśnicka: Jak przekładać Ewangelię na codzienne życie ucznia szkoły średniej?

    Ks. Łukasz Żaba: Najpierw samemu trzeba żyć Ewangelią i starać się ją rozważać. Trzeba modlić się i spotkać z Panem Jezusem, a On będzie nas mobilizował i w konkretnych sytuacjach pomagał nam być dla drugiego człowieka. Pierwszym krokiem jest nawiązanie zwyczajnej relacji z drugim. Ponieważ ważne jest, byśmy wpierw byli ludzkimi dla innych, a dopiero później przez to, co ludzkie, pokazywali im to, co Boże. Dokładnie tak postępował Pan Jezus. Najpierw nawiązywał relacje, a potem działy się wielkie rzeczy, dochodziło do wypłynięcia na głębię.

    W jaki sposób buduje Ksiądz relacje z uczniami?

    To dzieje się w dużej mierze na przerwach, a nawet poza szkołą. Moje doświadczenie jest takie, że najlepiej spotkać się z uczniami poza lekcjami. Wtedy dzieje się naprawdę wiele dobra, a sama katecheza jest czasem przekazywania im konkretnych treści.

    Uczniowie podkreślają, że zawsze znajduje Ksiądz dla nich czas...

    Staram się go dla nich znajdować. To podstawa. By budować królestwo niebieskie, trzeba mieć czas najpierw dla Pana Boga, a On będzie nas uwrażliwiał, by mieć czas dla drugiego człowieka.

    Co Ksiądz ceni w pracy katechetycznej?

    Przede wszystkim spotkania z młodym człowiekiem, które i mnie wzbogacają. Mam dystans do tytułu „Bohatera katechezy”, ale piękne i miłe było to, jak uczniowie przychodzili i gratulowali mi, dziękowali za spotkania. W ten sposób pokazywali mi, że dla nich warto się zmagać, warto się zmęczyć. Tym bardziej, że owoce są widoczne. Wiem, że one nie zawsze były i będą widoczne, bo tak, jak mówi św. Paweł, kto inny sieje, kto inny podlewa, kto inny daje wzrost. Dlatego to, co robię, niech będzie na chwałę Bożą. A w pracy katechetycznej cenię też to, że dzieląc się wiarą z uczniami, doświadczam umocnienia także mojej wiary. Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam człowiek znajduje Boga żywego. I tak się dzieje. To, co z siebie daję drugiemu, z nawiązką otrzymuję.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół