• facebook
  • rss
  • Sprzedaliśmy pasje za dutki!

    eb, kgj

    dodane 04.07.2016 15:15

    - Bardzo "kaloryczne" niedzielne popołudnie! - podsumowuje spotkanie w Kietrzu ks. Grzegorz Poźniak.

    Po spotkaniu była okazja do otrzymania autografu i rozmowy   Po spotkaniu była okazja do otrzymania autografu i rozmowy Archiwum prywatne Wiele tematów wypełniło wieczór autorski z ks. Grzegorzem Poźniakiem, w niedzielę 3 lipca w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Kietrzu. Poeta, muzykolog i kompozytor, z pochodzenia głubczyczanin, obecnie związany z Opolem.

    Była więc mowa o opolskich organach i kształceniu muzycznym w Diecezjalnym Instytucie Muzyki Kościelnej i na opolskiej muzykologii; było wspomnienie serii płytowych (Organy Śląska Opolskiego, Musica Silesiae, Magister et Discipuli DIMK), licznych publikacji naukowych i sześciu tomików wierszy, ale przede wszystkim najnowszego dzieła ks. Poźniaka - płyty CD pt. „Spotkania”, wydanej z okazji jubileuszu 20-lecia jego święceń kapłańskich.

    Przez świat wrażliwości poety i kompozytora publiczność prowadził swoimi pytaniami prowadzący spotkanie Wiesław Janicki, dyrektor MGOK w Kietrzu, poeta. Zaś autor, opowiadając o historii spotkań i powstawania kolejnych utworów, podkreślał, że ludzie utalentowani są wśród nas, a najważniejsze jest odkrycie pasji. Ks. Grzegorz Poźniak (po lewej) z prowadzącym spotkanie Wiesławem Janickim   Ks. Grzegorz Poźniak (po lewej) z prowadzącym spotkanie Wiesławem Janickim Archiwum prywatne

    - W naszej zachodniej cywilizacji zaczęliśmy wszystko kalkulować, często da się słyszeć „co ja z tego będę miał?”, „czy to się opłaca?”. Sprzedaliśmy pasje za dutki! Tymczasem nie mogę się oprzeć przekonaniu, że najszczęśliwszymi ludźmi w życiu są ci, którzy realizują swoje pasje, robią to, co kochają. Nie mam też najmniejszej wątpliwości, że to właśnie ci odnoszą również tzw. życiowy sukces - mówił do słuchaczy ks. Poźniak.

    Na spotkaniu było wielu znajomych autora, stąd jeszcze po jego zakończeniu trwały rozmowy i dyskusje. On sam przyznał, że było to dla niego powodem do wielu wzruszeń. - Bardzo „kaloryczne” niedzielne popołudnie!” - podsumował.

    Artyście udało się nawiązać dobry kontakt z publicznością   Artyście udało się nawiązać dobry kontakt z publicznością Archiwum prywatne

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół