• facebook
  • rss
  • Międzypokoleniowe spotkanie w Szczepanowicach

    dodane 22.07.2016 23:00

    Było wspólne śpiewanie, pyszny kołacz i dzielenie się słowem Bożym.

    W piątkowy Dzień Miłosierdzia w parafii św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach wolontariusze ŚDM zaprosili seniorów na przedpołudniowe spotkanie pod namiotem rozstawionym na placu plebanijnym, a także wybrali się w gościnę do pobliskiego Domu Kombatanta.

    Jednak nim doszło do spotkań, najpierw wspólnie z 40-osobową grupą pielgrzymów z Ukrainy zebrali się w kościele na modlitwie, a później ręcznie wykonywali upominki. Z koralików powstało m.in. logo ŚDM, uśmiechnięta buźka czy kolorowe kwiaty. Wszystkie ręcznie wykonane drobiazgi zostały ładnie opakowane, by móc trafić w ręce seniorów, osób samotnych i chorych.

    Seniorzy bardzo chętnie skorzystali z okazji do spotkania z ukraińską młodzieżą. Pod namiotem, przy stołach zastawionych domowej roboty kołoczem, było sporo radości, śpiewów i bujania w rytm muzyki. To wszystko głównie za sprawą pięknie śpiewającej Kateryny i jej koleżanek i kolegów z Ukrainy, z okolic Kijowa i Winnicy.

    To młodzież mocno związana z braćmi kapucynami, stąd przenika ją duch franciszkańskiej radości.

    – W Polsce czujemy się jak w domu. Tu wszystko jest dla nas nowe i fascynujące. Jesteśmy pełni dobrych emocji, bo tu wciąż coś się dzieje. Doświadczamy też wspaniałej jedności z tymi, których spotykamy, a także wielkiej gościnności ze strony Polaków. Przyjmują nas z otwartym i szczerym sercem – podkreśla Kateryna.

    – Młodzież, która do nas przyjechała jest cudowna, kochana – chwali ks. proboszcz Zygmunt Lubieniecki. Urzeczeni są również starsi parafianie, obdarowani przez gości sygnaturkami z Pisma Świętego.

    – W duchu franciszkańskim, chcemy się z wami podzielić słowem Bożym – wyjaśniali młodzi. Jedyną trudnością okazało się to, że księgi z Pisma Świętego były wypisane w języku angielskim, ale brat Igor, kapucyn z Winnicy, szybko pospieszył z pomocą, tłumacząc ich nazwy na język polski.

    – Młodzież, która przyjechała do Polski formuje się w parafiach prowadzonych przez nasz zakon. To ludzie weseli, otwarci na poznawanie różnych języków, kultur i zwyczajów. Większość z nich przyjeżdżając do Polski, pierwszy raz wyjechała zagranicę. Przyjechali tutaj bez oczekiwań, bo skoro nigdy nie byli w innym kraju, to jakie mogli by mieć wyobrażenia i oczekiwania. Wiedzą, że będzie tak, jak Pan Bóg będzie chciał i jak poprowadzi. Dlatego są otwarci na to, co będzie się działo – opowiada brat Igor Mularski.

    A dzieje się naprawdę wiele. Wspólna modlitwa, zabawa, poznawanie grup z innych krajów, a także zaręczyny. – Wczoraj Yaroslaw oświadczył się Agacie i został przyjęty – cieszy się Kateryna. – Wybrałem wczorajszy dzień dlatego, że to były urodziny Agaty – wyjaśnia Yaroslaw.

    –  Pobyt w Opolu dla naszej młodzieży jest okazją do poszerzenia horyzontów, a także do duchowego przygotowanie się do spotkania z głową Kościoła katolickiego i doświadczenia jedności w różnorodności. Czujemy się tu serdecznie przyjęci. W drodze do Krakowa, jeśli to będzie możliwe, chcemy odwiedzić Wadowice i Kalwarię Zebrzydowską, czyli miejsca związane ze św. Janem Pawłem II –  mówi brat Igor.

    – Parafia bardzo zaangażowała się w przygotowania do Dni w Diecezjach. Zgłosiło się więcej rodzin niż potrzeba, by ugościć naszych pielgrzymów. Bardzo się cieszymy, że przyjechała do nas grupa z Ukrainy, bo jest zdecydowanie mniejsza bariera językowa. Brat Igor świetnie mówi po polsku, a i wielu młodych rozumie i mówi w naszym języku – podkreśla ks. Mateusz Kozielski.

    – Parafianie zaangażowali się w przygotowanie placu przy kościele, wystrojenie kościoła, zorganizowanie grilla, upieczenie ciast czy zrobienia kawy. Ludzie są bardzo chętni do pomocy – mówi duszpasterz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół