• facebook
  • rss
  • Odkrycie miłosiernej miłości

    Karina Grytz-Jurkowska Karina Grytz-Jurkowska

    dodane 01.08.2016 02:00

    Rozmowa z kard. Philippem Barbarinem, arcybiskupem Lyonu, o ŚDM, odnowie wiary, zamachach i miłosierdziu.

    Kard. P. Barbarin witał młodych ze swojej diecezji na Górze Świętej Anny.   Kard. P. Barbarin witał młodych ze swojej diecezji na Górze Świętej Anny. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Kard. Philippe Barbarin spędził Dni w Diecezjach na rekolekcjach razem z 1250 młodych ze swojej diecezji na Górze Świętej Anny. Potem, z kolejnymi setkami pielgrzymów pojechał do Krakowa. Mimo niedawnego zamachu w Nicei młodzi nie wycofali się z przyjazdu do Polski.

    W międzyczasie nastąpił kolejny zamach. Papież Franciszek wysłał list do rodzin tych, którzy zginęli w Nicei, a muzułmanie we Francji w geście solidarności wzięli udział w niedzielnych Eucharystiach. Młodzi doświadczyli gościnności Polaków, spotkania z Franciszkiem i chrześcijanami z różnych krajów. Jakie będą tego owoce - czas pokaże.

    Karina Grytz-Jurkowska: Całkiem nieźle mówi Ksiądz Kardynał po polsku!

    Kard. Philippe Barbarin: - Tak, znam trochę polski. Chodziłem na piesze pielgrzymki do Częstochowy, umiem "Ojcze nasz" (tu cytuje dalszy ciąg modlitwy Pańskiej)”, znam "Święty, święty", "Maryjo, Królowo Polski", "Czy wy wiecie, że my mamy papieża", także Mszę św. nauczyłem się odprawiać w tym języku. Wpłynęła na to znajomość z Janem Pawłem II.

    KGJ: Zabrał Ksiądz Kardynał do Polski ponad 2000 młodych, choć Francja uchodzi teraz za bardzo zlaicyzowany kraj. Czyżby obserwowało się tam odradzanie się wiary?

    Kard. PB: Część z tych młodych przyjechała wcześniej, na rekolekcje, reszta dojechała bezpośrednio do Krakowa. Oni są bardzo zmotywowani. Kiedy ŚDM odbywało się daleko, np. w Rio, nie mogli sobie pozwolić tak licznie na udział, za to jak jest bliżej, np. w Madrycie czy w Polsce, chętnie przyjeżdżają.

    A we Francji rzeczywiście z jednej strony obserwujemy załamanie, widoczne szczególnie w zakonach kontemplacyjnych, ale równocześnie występuje niesamowita odnowa w wielu parafiach, zwłaszcza w wielkich miastach, również w nowych wspólnotach, ruchach charyzmatycznych. Także ludzie, którzy nie znali chrześcijaństwa wcześniej, wielu muzułmanów i wyznawców innych religii, np. z Afryki Płn, Azji prosi o chrzest. Każdego roku są to tysiące dorosłych. To zadziwiające. W Paryżu odbywają się wielomilionowe manifestacje przeciwko małżeństwom homoseksualnym, czego nie obserwowano w innych krajach. Młodzież jest niesamowicie żywo przyjmujące wiarę i to napawa radością.

    Bez dystansu i dostojeństwa, za to z poczuciem humoru - takie relacje podobały się młodym.   Bez dystansu i dostojeństwa, za to z poczuciem humoru - takie relacje podobały się młodym. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Współczujemy Wam, Francuzom, tej tragedii, która miała miejsce w Nicei (rozmowa  odbywała się przed informacją o morderstwie ks. Jacquesa Hamela - przyp. KGJ). Nie bał się Ksiądz Kardynał przywozić tu młodzieży po ostatnich zamachach?

    To dramatyczne wydarzenia, podobnie te kolejne ataki. Wiemy, że dziś wszędzie jest niebezpiecznie. Nicea była jednym z miast najbardziej chronionych przez policję, cała Francja była bardzo zabezpieczona w czasie Euro 2016, bo wszyscy się bali takich zdarzeń podczas meczów. Nikt natomiast nie wyobrażał sobie, że coś - i to tak krwawe wydarzenie - może się wydarzyć w czasie święta narodowego. Osoby agresywne, które dopuszczają się takich czynów, mają w sercach nienawiść i cierpienie. Trzeba się za nie modlić, by Bóg je oświecił i otworzył ich serca.

    Ale nie wpłynęło to na frekwencję na ŚDM...

    Rzeczywiście, młodzi byli świetnie przygotowani do przyjazdu tutaj. Atmosfera tych zbrodni i zagrożenia są znane bardzo dobrze, wiadomo, że to może wydarzyć się wszędzie, w metrze, w pociągu... Oni postanowili się temu nie poddawać. Kocham ich coraz bardziej i podziwiam za to.

    Przyjechał Ksiądz Kardynał jako arcybiskup Lyonu razem z nimi, autokarem...

    Tak, wymieniałem się co dwie godziny, żeby być z kolejnymi grupami, przesiadałem do następnych autokarów, zaczynając od tego, którym jechały osoby niepełnosprawne. Nadaliśmy im nazwę „Droga uśmiechu”, bo może nie zawsze są intelektualnie sprawni, nie mają dyplomów uczelni, natomiast zawsze są uśmiechnięci, pogodni. Opowiadałem im o Polsce, o historii ŚDM...

    Jakie owoce, zdaniem Księdza Kardynała, przyniesie udział w ŚDM waszej młodzieży?

    U nas we Francji pojęcie miłości miłosiernej jest zapomniane. Dzięki temu, że była to myśl przewodnia papieża Jana Pawła II i teraz kontynuuje ją Franciszek, który ogłosił jubileuszowy Rok Miłosierdzia i temu poświęcił tegoroczne ŚDM, myślę, że młodzi odkryją tajemnicę miłosierdzia w Biblii, w Jezusie Chrystusie i w swoim życiu. Taką mam nadzieję.

    Serdecznie dziękuję panu Witoldowi Łąkawie z Olesna za tłumaczenie rozmowy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół