• facebook
  • rss
  • Nasza rodzina!

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 33/2016

    dodane 11.08.2016 00:00

    Tak mówią o mieszkańcach Głogówka Panamczycy, zapraszając ich na ŚDM do siebie.

    To był niespodziewany powrót po Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie, bo kilka dni do odlotu mieli spędzić jeszcze tam. Po uprzednim, pełnym łez pożegnaniu po Dniach w Diecezji mieszkańcy Głogówka przyjęli ich z otwartymi ramionami.

    – U nas byli dwaj chłopcy – Juan i Luis. Za pierwszym razem było trochę skrępowania, bo nie wiedzieliśmy, jak to będzie. Ale dzięki nim cały dom zaczął żyć, a ile śmiechu było np. przy tłumaczeniu. Gdy wrócili, to jakby przyjechali do domu! Zaraz się wyściskaliśmy, skakaliśmy z radości. To dar Ducha Świętego i niesamowite przeżycie – przyznaje Kornelia Wdowiak z Głogówka. Mieszkańcom Panamy bardzo się podobał Kraków, ale jak twierdzą zgodnie, to Głogówek pozostanie w ich sercach przez serdeczność i ciepło mieszkańców. – Mamy tu teraz swoją drugą rodzinę – przyznają entuzjastycznie. Fakt, że następne ŚDM odbędą się w ich kraju, zaskoczył ich i ucieszył, choć to dla nich duże wyzwanie. – To dużo pracy, więc zaczniemy przygotowania zaraz po powrocie. Wszyscy będziemy wolontariuszami, podobnie nasi znajomi. U nas, ze względu na różnice kulturowe, będzie chyba nieco inaczej, ale to, co u was widzieliśmy, na pewno nam pomoże – mówią Ana Del Rosaria i Enoc Villarreal. To samo potwierdzają obecni z nimi księża. Podkreślają, że już obserwując tutaj świetnie zorganizowane służby, wolontariuszy i rodziny, wiele się nauczyli. Ich przedstawiciele deklarują chęć współpracy i wymiany doświadczeń z polskimi koordynatorami. – Wasza gościnność i serdeczność ujęły nas i wiemy, że Panamczycy też przyjmą was gorąco. Mamy nadzieję, że zobaczymy się z naszymi polskimi rodzinami i innymi Polakami. Tylko koniecznie do nas przyjedźcie! Zapraszamy każdego! – wołają. Dawid Mickiewicz, koordynator z Głogówka, potwierdza, że kontakty między wolontariuszami są już wymienione i planują rewizytę za niecałe 3 lata. – Jesteśmy szczęśliwi, mogąc ich gościć. Bardzo się zżyliśmy. To też motywacja do nauki hiszpańskiego, nawet będzie kurs w parafii. Już oszczędzamy i teraz nas tam ciąg- nie, bo jedziemy do swoich – mówią młodzi głogówczanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół