Nowy numer 20/2018 Archiwum

Zmysł etyczny

Wzrok, słuch, dotyk, smak, zapach – to świat doznań człowieka. Jest on zresztą szerszy niż w tym schematycznym wyliczeniu.

Owe doznania są nieodzowne, by człowiek mógł funkcjonować – przekonywać nie trzeba. Aby żywa istota mogła być cząstką świata, musi mieć zdolność odbioru bardzo wielu informacji. Ale to za mało. Musi umieć je interpretować, im bardziej wielostronnie – tym lepiej. Im prędzej, a przy tym bezbłędnie – tym korzystniej. Mówimy więc o wielorakiej wrażliwości, o szybkości refleksu, o reagowaniu inteligentnym. A reagowanie na zachowania otaczających mnie ludzi? Nie chodzi o uchylenie się przed ciosem czyjejś pięści, ale ocena zachowania – czy jest przychylne, czy wrogie. Ocena słów – czy zawierają prawdę, czy fałsz.

I wiele innych aspektów. Wreszcie umiejętność oceny własnych zachowań, słów, także myśli. Czy to wszystko potrzebne? Nawet konieczne. Bez tego człowiek byłby jak samochód z małpą za kierownicą. Owszem, jedzie. Ale niszczy wszystko po drodze. Aż w końcu zniszczy siebie. Oprócz zmysłów biologicznych potrzebny jest zmysł etyczny. Małe dziecko potrafi się zawstydzić, gdy zrobi coś złego. Ten zmysł trzeba kształcić i ćwiczyć. Żeby nie robić krzywdy innym i sobie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma