• facebook
  • rss
  • Fotografie z przeszłości

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Co skrywają szklane negatywy z Żyrowej? Jest sposób, by się tego dowiedzieć.

    Negatywów jest blisko 800. To zdjęcia, które miejscowy fotograf amator Franciszek Lepich wykonywał od lat 20. XX wieku. – Ojciec był żywo zainteresowany lokalnymi wydarzeniami. Miał trzy aparaty na szklane negatywy o wymiarach: 12¢15, 9¢12 i 6¢9. Z kolei w domu miał własnoręcznie skonstruowany rzutnik, dzięki któremu zrobione zdjęcia można było oglądać na ścianie – opowiada Bertold Lepich, który przekazał zbiór negatywów działającemu w Żyrowej Stowarzyszeniu „Nasze Dziedzictwo”. – Na walnym zebraniu jednogłośnie przegłosowaliśmy, że chcemy te obrazy ocalić od zapomnienia. To są zdjęcia, które pan Franciszek robił dla ludzi, dla naszej lokalnej społeczności, więc chcemy wykorzystać szansę na to, by ludzie na nowo mogli je zobaczyć. To doskonale wpisuje się w nasze motto: „Czerpać z przeszłości dla przyszłości” – podkreśla Józef Wilczek, sołtys Żyrowej.

    Żyrowski „złoty pociąg”

    Wcześniej szklane negatywy przeleżały wiele lat w tekturowych pudełkach w domu rodziny Lepichów. W czasie remontów były przenoszone z kąta w kąt. Kilka razy pojawiała się myśl, by je wyrzucić, bo przecież już do niczego się nie przydadzą, a zajmują miejsce i zbierają kurz. Jednak na przestrzeni kilku ostatnich lat pan Bertold podejmował próby dotarcia do osób czy instytucji, które z tych negatywów mogłyby uzyskać pozytywy, czyli faktyczne zdjęcia. Ale dopiero spotkanie zorganizowane przez Klub Inteligencji Katolickiej, które przed rokiem odbyło się w żyrowskiej szkole, stało się impulsem, który dał nadzieję na podarowanie zapomnianym zdjęciom drugiego życia. Wówczas o historii żyrowskiego pałacu i o rodzinie Gaschinów opowiadał ks. Marek Sobotta, miłośnik lokalnej historii, a wiele pytań i dopowiedzeń do prelekcji miał Bertold Lepich. Tak doszło do rozmowy obu pasjonatów, w której pan Bertold ujawnił, że jest w posiadaniu szklanych negatywów swojego ojca Franciszka Lepicha. – Kiedy pierwszy raz zobaczyłem te negatywy, z wrażenia aż ugięły się pode mną nogi. To znalezisko jest jak „złoty pociąg”. Historią Żyrowej interesuję się od dzieciństwa i mam świadomość, jak wiele będziemy mogli się dowiedzieć dzięki tym zdjęciom z czasów międzywojennych. Przykład? Dobrze znamy figurę, jaka stoi przed kościołem parafialnym w Jasionej, a na tych zdjęciach zobaczymy ją w dniu, kiedy została ustawiona – mówi ks. Marek Sobotta. To właśnie on przeszukał internet, starając się dowiedzieć, czy jest na świecie ktoś, kto zajmuje się uzyskiwaniem pozytywów ze szklanych negatywów. Tak odnalazł Fundację TRES, która na stronie szklanenegatywy.pl upublicznia obszerną kolekcję zeskanowanych i zdigitalizowanych negatywów pochodzących ze Zbąszynia w województwie wielkopolskim.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół