• facebook
  • rss
  • Okiem fotografa

    dodane 20.10.2016 00:00

    To wystawa nie tylko dla tych, którzy na Kresach Wschodnich się urodzili lub mają kresowe korzenie.

    Wystawa „Impresje kresowe 2016” to fotograficzny plon dwóch wyjazdów na Ukrainę, zorganizowanych przez Towarzystwo Naukowo-Społeczno-Kulturalne Polonia–Kresy. – Były to kilkudniowe wyjazdy. Jeden odbył się wiosną, a drugi jesienią – wyjaśnia Krystyna Rostocka, prezes towarzystwa. I dopowiada, że były to wyprawy z darami dla Polaków na Ukrainie. – Zawsze z Kresów przywozimy troszkę miodu i troszkę plonów artystycznych – podkreśla, wskazując na zdjęcia. Zobaczymy na nich m.in. Okopy, Bar, Lwów, Złoczów czy Żwaniec. To tylko część fotografii, które Jerzy Stemplewski, opolski dokumentalista, wykonał podczas tych niedługich wypraw.

    Warto podkreślić, że wystawa kresowych zdjęć uczciła 50 lat jego pracy twórczej. Na przestrzeni pół wieku Jerzy Stemplewski był fotoreporterem prasowym i nauczycielem fotografii w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Opolu, współpracował z wieloma czasopismami, również z „Gościem Niedzielnym”. Wykonał fotografie do kilkudziesięciu publikacji książkowych, folderowych czy pocztówek. Zajmuje się również fotografią krajobrazową, a z jakim efektem – to właśnie można zobaczyć na wystawie.

    „Kresowe impresje 2016” goszczą w pałacyku Galerii WuBePe. Zdjęcia można oglądać do 16 listopada br. – Ta wystawa pozwoli państwu przenieść się duchem w tamte rejony – zapewnia Tadeusz Chrobak, dyrektor WBP w Opolu. – Warto tam jeździć. Nie trzeba mieć korzeni kresowych – dopowiada Krystyna Rostocka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół