• facebook
  • rss
  • Z zapisków mnicha

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 42/2016

    dodane 24.10.2016 20:37

    Po 600 latach zapisana przez niego muzyka znów zabrzmiała, a niektóre tajemnice zostały ujawnione.

    Festiwal Mikołaja z Koźla odbył się 600 lat po otrzymaniu święceń kapłańskich przez tego mnicha i spisaniu przez niego wyjątkowego pamiętnika (z lat 1416–1423). Jego dzieło daje niezwykły obraz Śląska w XV w., a zapis melodii pozwolił zaprezentować ówczesne utwory podczas kilku koncertów. – To, co zebrał, to nie tylko pieśni. Przede wszystkim zwyczaje, życie codzienne Ślązaków. Opisał słynną marzannę, wodzenie niedźwiedzia, babski comber. Gdyby zająć się tylko tym Kodeksem, to można by napisać pracę nie tylko habilitacyjną, ale i profesorską. To studnia średniowiecznego śląskiego życia – podkreślała prof. Dorota Simonides podczas inaugurującej festiwal konferencji pt. „Tradycja kozielskiego średniowiecza w kulturze współczesnego miasta” (w ramach XXI kędzierzyńsko-kozielskich seminariów naukowych). Franciszkanin pochodzący z Koźla, żyjący na przełomie XIV i XV w., wykształcony muzycznie – tyle właściwie wiadomo o Mikołaju z Koźla.

    Zapomniany i doceniony dopiero za sprawą Kodeksu, księgi pisanej w formie diariusza. Zawarte są w niej teksty kazań, modlitwy, opisy obyczajów, wydarzeń, jak pożar Koźla w nocy z 27 na 28 września 1416 r., zapis wielu melodii, ale i uwagi teoretyczne dotyczące ich wykonywania. Autor prócz nabożnych utworów zanotował w 1416 r. jedną z najstarszych pieśni żakowskich „Skarga na pannę”, którą następnie – z uwagi na nieprzystojną treść – zamazał inkaustem (na który przepis także podał). Na szczęście po upływie wieków wyblakły atrament odsłonił treść śpiewki, dając temat do badań naukowcom. Sam Kodeks przetrwał wojny husyckie, światowe i do dziś spoczywa w bibliotece wrocławskiej. – To jeden z najcenniejszych zabytków dotyczących miasta. Znajdują się w nim wpisy są w różnych językach, głównie po łacinie, a także zapisy nutowe zawierające np. części Mszy św., śpiewy allelujatyczne, sekwencje maryjne. Stąd główną częścią festiwalu jest pięć koncertów odbywających się w kościele św. Zygmunta i Jadwigi Śl. – mówi Wojciech Wójcicki, dyrektor artystyczny wydarzenia. To właśnie on trzy lata temu dokonał transkrypcji średniowiecznych neum na współczesny zapis nutowy. Dzięki temu można było usłyszeć te i inne dawne dzieła w wykonaniu Scholi Gregoriana Sancti Casimiri, zespołów Ars Cantus i Jerycho. Koncert pt. „Hoc est pulchrum Evangelium” (Oto piękna Ewangelia) zawierał prawykonanie utworów z kodeksu Mikołaja z Koźla. Kolejne prowadziły słuchaczy od monodii, przez muzykę polifoniczną po barokową, kiedy to wystąpił zespół orkiestrowy Camerata Vistula oraz soliści – Jan Bokszczanin (organy, pozytyw) oraz Anna Lubańska (mezzosopran).

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół