• facebook
  • rss
  • Za wschodnią granicą

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 45/2016

    dodane 03.11.2016 00:00

    Na Białorusi Kościół rzymskokatolicki jest największą mniejszością wyznaniową. Ma cztery diecezje i blisko pół tysiąca parafii. Kościołów jest 488, a 36 jest w trakcie budowy.

    Właśnie od rozmowy o sytuacji religijnej na Białorusi rozpoczął się 17. cykl spotkań dyskusyjnych w Duszpasterstwie Nauczycieli Akademickich. Bierze w nich udział około 30 wykładowców opolskich uczelni.

    Wakacyjne postscriptum

    – Każdego roku w czerwcu wyjeżdżamy wspólnie na wyprawę studyjno-pielgrzymkową. W tym roku byliśmy na Białorusi, gdzie wiele zwiedziliśmy i dużo zobaczyliśmy – wyjaśnia ks. dr hab. prof. UO Marcin Worbs, duszpasterz środowiska nauczycieli akademickich. – W czasie podróży okazało się, że każde kierowane do naszego przewodnika pytanie dotyczące tematu religii i Kościoła na Białorusi pozostawało bez odpowiedzi. W związku z tym pierwsze spotkanie w nowym roku akademickim jest dla nas swoistym postscriptum wakacyjnego wyjazdu. Chcemy pogłębić to, co przeżyliśmy. I przede wszystkim poznać sytuację religijną na Białorusi – podkreśla ks. Worbs.

    Gościem spotkania był ks. prof. dr hab. Zygfryd Glaeser, dyrektor Instytutu Ekumenizmu i Badań nad Integracją Wydziału Teologicznego UO, który należy do międzynarodowego i międzywyznaniowego gremium projektu „Pojednanie w Europie” i na Białorusi był wielokrotnie. Poznał prawosławnego patriarchę Filareta i jego następcę – patriarchę Pawła, a także biskupów Kościoła Rzymskokatolickiego, wśród nich kard. Kazimierza Świątka i jego następcę – abp. Tadeusza Kondrusiewicza. – Moje wyjazdy na Białoruś nie mają charakteru krajoznawczego czy turystycznego. Od kilkudziesięciu lat przyglądam się sytuacji społecznej i kościelnej na Białorusi – wyjaśniał prelegent, który m.in. opisał kształt społeczny Kościoła Rzymskokatolickiego i scharakteryzował sytuację duchownych z Polski. Ale przede wszystkim dzielił się swoim doświadczeniem.

    Sytuacja się zmienia

    – Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku w większości kościołów liturgia eucharystyczna była sprawowana w języku polskim. Powszechny był stereotyp Polaka katolika. Sytuacja się jednak zmienia. Początek był taki, że nie było np. białoruskich ksiąg liturgicznych, dlatego korzystano z polskich. Dziś, kiedy jest więcej wiernych mówiących po białorusku, to jest i więcej Mszy św. odprawianych w tym języku. Myślę, że zmiany wprowadzane są przez biskupów z wielkim wyczuciem w odpowiedzi na oczekiwania wiernych – podkreślał ks. prof. Glaeser. – Kościół Rzymskokatolicki prowadzi na Białorusi szeroką działalność wydawniczą. Ponadto białoruskie radio w niedziele transmituje nabożeństwa odprawiane w języku białoruskim w kościele archikatedralnym w Mińsku. Z kolei telewizja transmituje Msze św. w Boże Narodzenie i Wielkanoc oraz ważniejsze uroczystości z udziałem papieża. Dlaczego? W polityce nie ma niczego za darmo. Kościół katolicki postrzegany jest przez władze jako siła międzynarodowa, dlatego chcą pokazać Europie swoją otwartość – tłumaczył prelegent.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół