• facebook
  • rss
  • Sakrament brata

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 50/2016

    dodane 08.12.2016 00:00

    Zaskakujące jest to, że stale gdzieś ktoś do brata Karola się przyznaje – mówi s. Gabi, mała siostra Jezusa, pochodząca z Żędowic.

    Z siostrą Gabrielą spotykam się w wyjątkowym dniu, bo 1 grudnia 2016 r., dokładnie 100 lat po śmierci bł. Karola de Foucauld, którego życie stało się inspiracją do powstania wielu wspólnot, m.in. Zgromadzenia Małych Sióstr Jezusa. Spotykamy się w domu małych sióstr w Częstochowie, gdzie każdego roku pierwszego dnia grudnia małe siostry świętują wspólnie z przyjaciółmi. Tym razem przygotowały projekcję francuskiego filmu o drodze zaufania, jaką przeszedł brat Karol. Mała siostra Ania tłumaczyła treść dla tych, co francuskiego ni w ząb nie rozumieją. Film okazał się świetnym wprowadzeniem w dziękczynną Mszę św. sprawowaną w domowej kaplicy. Po niej s. Gabi zachęcała do wylosowania jednego z cytatów brata Karola.

    – Przeczytajcie je uważnie. Właśnie to chce wam dziś brat Karol powiedzieć – uśmiechała się, podsuwając każdemu koszyczek. – W bracie Karolu odnalazłam świadectwo życia Ewangelią. Byłam bardzo zaprzyjaźniona ze św. Franciszkiem, ale on żył tak dawno, w odległych czasach, a ja szukałam współczesnych świadków, którzy potwierdzą, że życie Ewangelią jest możliwe – opowiada s. Gabi. – Brat Karol ujął mnie świadectwem wiary i miłości, nauczył mnie tego, że Jezus w Eucharystii to nasz współczesny Nazaret. Kto w Nazarecie wiedział, że Jezus jest Bogiem? Tak samo teraz bez wiary nikt nie dostrzeże obecności Jezusa w Eucharystii – mówi. I dodaje, że dla brata Karola dwa sakramenty były ważne i dopełniające się: sakrament Eucharystii i sakrament brata.

    W obchody 100. rocznicy śmierci bł. Karola de Foucauld wprowadzał cały rok jubileuszowy, który został zainaugurowany 20 grudnia 2015 r. w kościele seminaryjnym w Opolu, a zakończył się 3 grudnia br. w Laskach k. Warszawy. Był to ważny czas dla trzech małych sióstr Jezusa, które pochodzą z diecezji opolskiej, a konkretnie z Żędowic: s. Gabi, s. Krysi i s. Hiacynty. – To dla mnie tajemnica, dlaczego aż trzy z jednej miejscowości odkryłyśmy powołanie małej siostry Jezusa – przyznaje s. Gabi. Ale to historia na inny czas.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół