• facebook
  • rss
  • Open Choir

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 51/2016

    dodane 15.12.2016 00:00

    Tradycyjne pieśni Afroamerykanów z południa Stanów Zjednoczonych zabrzmiały w Teatrze im. Jana Kochanowskiego.

    Najważniejsza (w tym wydarzeniu – przyp. A.K.) jest sympatia, współodczuwanie. Rodzaj tej sympatii się zmienia. Na przykład Twój partner na scenie w jednym momencie porusza się na scenie, jest pełen życia, a nagle staje się rodzajem nieobecnego zombie – tłumaczył uczestnikom warsztatów teatralnych przygotowujących wydarzenie „Open Choir” w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu Mario Biagini. Biagini jest jednym z dwóch – obok Thomasa Richardsa – twórców teatralnych i współpracowników Jerzego Grotowskiego, których światowej sławy reżyser mianował dziedzicami swojej artystycznej i intelektualnej spuścizny. Grotowski karierę artystyczną rozpoczął w Opolu w Teatrze 13 Rzędów, a ostatnie 12 lat życia spędził we włoskiej Pontederze.

    Pod koniec listopada w opolskim teatrze dramatycznym gościła grupa twórców z Pontedery – The Workcenter of Jerzy Grotowski and Thomas Richards. To międzynarodowy ośrodek pracy twórczej kontynuujący dziedzictwo eksperymentalnego teatru Grotowskiego, który gości na scenach teatralnych całego świata. Artyści z The Workcenter prowadzili w Opolu warsztaty teatralne, które przygotowywały uczestników do „Open Choir” (tłum. chór otwarty). To muzyczno-teatralne spotkanie, które oparte jest na tradycyjnych afroamerykańskich pieśniach niewolników z południa Stanów Zjednoczonych. Było w tym coś spektaklu-wydarzeniu-spotkaniu coś urzekającego. Uczestniczący w warsztatach opolanie podążali – aż chciałoby się powiedzieć: jak zahipnotyzowani – za aktorami z Pontedery, wyśpiewując refreny pieśni nadziei i wolności czarnoskórych ludzi zdegradowanych do roli narzędzia pracy. Sekwencjom śpiewów religijnych towarzyszył ruch, rodzaj rytualnego tańca oraz wzajemne interakcje (spojrzenia, gesty) uczestników wydarzenia. – Open Choir jest poszukiwaniem sensu, angażującym pytania na temat wspólnoty, przynależności, różnorodności, kultury, występu i interakcji. Kim jesteśmy, kim możemy być razem bez strachu? To próba odkrycia zapomnianego sposobu bycia razem – tak cel wydarzenia definiowali artyści z Pontedery. W opolskim teatrze próba odkrywania „zapomnianego sposobu bycia razem” wyglądała barwnie, atrakcyjnie. Momentalnie wprowadzała w świat duchowy, ale bliski na wyciągnięcie ręki. Budziła tęsknotę oraz nadzieję na ostateczną jedność, która nastąpi kiedyś między ludźmi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół