• facebook
  • rss
  • Wzruszenia i kolce

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 03/2017

    dodane 19.01.2017 00:00

    Dla dzieci i nastolatków z sierocińca była opiekunką, korepetytorką, przyjaciółką, starszą siostrą, matką, czyli zawsze tym, kogo podopieczni w danej chwili potrzebowali.

    Od Zambijczyków uczyłam się życia bez pośpiechu, wdzięczności i skupiania na tym, co dobre. Ich świat stał się moim światem – mówi wprost Magdalena Mika, młoda opolanka, której serce rwie się ku Afryce.

    Codzienność w sierocińcu

    W 2014 r. Magda spędziła w Zambii 6 tygodni. Była wolontariuszką w sierocińcu Lubasi Home w Livingstone. Kiedy wróciła do Polski na ostatni rok studiów, podkreślała, że w Afryce zostawiła swoje serce. Nie pozostało jej nic innego, jak po serce wrócić. Dlatego pracowała z myślą, by zarobić na przelot do Zambii i opłacenie potrzebnych dokumentów. Pomogli jej przyjaciele, rodzina i biskup opolski. Zorganizowała też akcję charytatywną dla zambijskich dzieci z Lubasi Home, w której zebrała 11 tysięcy złotych. Tym razem w Livingstone spędziła rok. Ponownie w Lubasi Home.

    Dostępne jest 15% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół