• facebook
  • rss
  • Nieroztropność

    ks. Tomasz Horak

    |

    Gość Opolski 04/2017

    dodane 28.01.2017 17:00

    Znam zasadę ogólną, w tym także moralną ocenę konkretnej sprawy.

    Ale zbyt szybko od tego, co ogólne, przechodzę do konkretnego działania. Nie zastanawiam się nad zmiennymi okolicznościami i czynnikami, nie trudzę się myśleniem o dalszej przyszłości i życiowych celach. Bywa, że gdzieś tam z tyłu głowy tkwi myśl, że jakoś to będzie. Postępuję wbrew roztropności, lekkomyślnie – czasem chodzi o drobiazgi, innym razem o sprawy dalekosiężne i wielkiej wagi. Innym defektem roztropności jest niestałość. Zdecydowałem, dobrze zdecydowałem, ale nie podejmuję działania. W międzyczasie okoliczności się zmieniają. Albo zacząłem już realizację planu, jednak przerywam, odkładam na jutro. Czasem zbijają mnie z tropu trudności, czasem po prostu mi się nie chce. Jednym słowem – górę bierze opieszałość lub lenistwo. Wszystko to, a są jeszcze inne ułomności, sprzeciwia się kardynalnej – czyli jednej z głównych – cnocie roztropności. Wysiłki człowieka nieroztropnego powodują nieskuteczność działania. Udaremniają zamierzone dobro. Niweczą spełnienie zadań, do których jest się zobowiązanym. Marnują trud i wysiłek poprzednich dokonań. Gorzej – nieraz udaremniają wysiłki innych ludzi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół