Nowy numer 16/2018 Archiwum

Ogniska gasną

W Przewozie i okolicach nie ma ani jednej sztuki drobiu, ptactwo wokół Włoch oszczędzono.

Na początku stycznia w Przewozie (gm. Cisek) i Włochach (gm. Domaszowice) potwierdzono ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI podtypu H5N8. W gospodarstwach tych drób wybito i zutylizowano (odpowiednio 228 i 34 szt.). W promieniu 3 i 10 km od ognisk ustalono strefy ochronne: zapowietrzoną i zagrożoną, porozkładano maty dezynfekujące, w gminie Cisek zamknięto nawet jedną drogę. Te zarządzenia mieszkańcy przyjęli spokojnie, podobnie jak nakaz trzymania drobiu w zamknięciu. Kilka dni później Powiatowy Lekarz Weterynarii w Raciborzu zadecydował o likwidacji drobiu w wioskach Ruda i Budziska (gm. Kuźnia Raciborska, woj. śląskie), które obejmował teren zapowietrzony.

Od 17 stycznia to samo Powiatowy Lekarz Weterynarii postanowił w części gm. Cisek: w Przewozie, Dzielnicy, Podlesiu i w Roszowicach (ul. Płonia), mimo że nie było kolejnych padnięć. Działania te mocno zbulwersowały gospodarzy. – Byłoby zrozumiałe, gdyby zdecydowano się na to od razu, ale po dwóch tygodniach, kiedy drób jest zamknięty i nic się nie dzieje (choroba jest śmiertelna do ok. 10 dni), to bezsensowna i kosztowna procedura! Te ptaki były zdrowe! Dużo większym zagrożeniem jest dzikie ptactwo, a lata bez przeszkód – denerwuje się Franciszek Ryborz, a z nim i inni hodowcy.

Decyzja kosztowna, bo odszkodowanie wynosi od kilkudziesięciu złotych za kurę, koguta czy kaczkę do nawet paru tysięcy zł za ptactwo ozdobne. Wacław Bortnik, opolski wojewódzki lekarz weterynarii, tłumaczy, że zarówno przeglądy stad, jak i decyzja o wybijaniu drobiu były zasadne. – Przewóz leży nad Odrą, gdzie jest więcej dzikiego ptactwa migrującego, więc zdecydowano tak po przeprowadzeniu analizy ryzyka. We Włochach są tylko przydomowe stada, a odległości między gospodarstwami są większe, uznano więc, że nie jest to konieczne. Niestety tę chorobę zwalczamy tylko przy pomocy administracyjnej bioasekuracji – mówi.

Z kolei mieszkańcy Rudy i Budzisk mają pretensje, że wybity drób w zamkniętej przyczepie czekał ileś dni na prywatnej posesji na odbiór. Strefy zapowietrzone stopniowo zamieniane są na zagrożone, jednak gospodarzy uprasza się, by poczekali z wprowadzeniem nowego drobiu do końca marca. Wirus HPAI podtypu H5N8 nie zagraża ludziom.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma