• facebook
  • rss
  • Młodzi misjonarze

    dodane 02.02.2017 00:00

    Głoszą Jezusa i Jego miłość poza krańce... parafii.

    W sobotę, 28 stycznia w auli seminaryjnej w Opolu na 12. Przegląd Kolędników Misyjnych zjechali się młodzi przedstawiciele z krańców diecezji. Dotarły ekipy z Borek Wielkich, Twardawy, Brożca, Chrząszczyc i Steblowa, po raz pierwszy kolędowała też parafia Radoszowy, gdzie proboszczem został ks. Grzegorz Sonnek, odpowiedzialny w diecezji za sprawy misji. – Na początku była duża trema. Podzieliliśmy się na trzy grupy i kolędowaliśmy w Radoszowach, Chróstach i Dobieszowie. A zebrane 2650 zł otrzyma nasz dawny proboszcz ks. Joachim Pohl – mówią Karolina Wiśniewska, marianka z Radoszów, z siostrami Julią i Patrycją oraz Bożeną Grabowską.

    Po modlitwie i przeczytaniu fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa bp Paweł Stobrawa mówił: – Chciałbym zwrócić waszą uwagę na zakończenie: „Pasterze, którzy trzymali straż nocną, udali się do Betlejem, by przekonać się o tym, co im powiedzieli aniołowie. A gdy zobaczyli Dzieciątko, oddali Mu pokłon, wrócili i opowiadali o tym zdarzeniu”. Tak jak ci pasterze opowiadali, że spotkali Jezusa, tak wy podczas kolędowania głosiliście tę prawdę, że Jezus jest między nami. Staliście się przez to misjonarzami dla tych, których odwiedzaliście. (…) Jestem tu, by wam podziękować.

    Atrakcją były jak zwykle opowiadania misjonarzy. Z Argentyny przybyła siostra Irena Klein z tamtejszą katechetką Mirtą Valiente. Opowiadały, jak wiele dzieci żyje na ulicy, w biedzie. Nie chodzą do szkoły, a nie mając zawodu, stają się bezrobotnymi, wpadają w kłopoty, narkotyki. – To właśnie narkomania jest największym problemem. Ten, kto zamordował młodą polską misjonarkę – Helenę Kmieć na pewno był pod ich wpływem. Jest nam smutno i wstyd, modlimy się za nią – tłumaczy. A Mirta Valiente (tzn. Odważna) i inni misjonarze nagrywali występy, by potem pokazać je swoim podopiecznym. O swojej pracy opowiedzieli też ks. Paweł Chudzik (Peru) i ks. Andrzej Grondowski (Syberia).

    Zebrane pieniądze trafią głównie do opolskich misjonarzy albo na inne dzieła misyjne. Kolędnicy dzielą się też otrzymanymi słodyczami z rówieśnikami z domów dziecka bądź innych placówek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół