• facebook
  • rss
  • Zakochana w „Gościu”

    dodane 16.03.2017 00:00

    – To taki ratunek dla człowieka, moje antidotum na te trudne czasy – przyznaje Rita Ciupke z Kluczborka.

    W niewielkim mieszkaniu pani Rity jest całkiem spore archiwum „Gościa” z kolejnych lat. W szafkach w przedpokoju piętrzą się najstarsze numery, na pożółkłym już papierze, w dużym formacie. W szafie w pokoju są nowsze wydania. A na honorowym miejscu, w pięknej, czerwonej, skórzanej oprawie stoją zebrane w dwóch tomach numery z roku jubileuszowego. – „Gościa” zaczęłam kupować wiele lat temu, jeszcze jak nie było opolskiej części. Teraz jest wszędzie, ale kiedyś był sprzedawany tylko w kioskach Ruchu.

    Nie było łatwo go zdobyć. Dlatego w jednym z kluczborskich kiosków zostawiałam nawet sprzedawczyni małą „łapówkę”, taki bonus, żeby mi tylko odłożyła „Gościa” – śmieje się mieszkanka Kluczborka, dawna księgowa, od przejścia na rentę do teraz prowadząca kancelarię parafii pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Lekturę zaczyna zawsze od spojrzenia na felieton redaktora naczelnego i przejrzenia spisu tematów. Potem od razu przechodzi do „Gościa Opolskiego”, z zaciekawieniem szukając, co nowego w naszej diecezji. Odkłada na stolik krzyżówkę, która jak przyznaje bywa trudna, by po jej rozwiązaniu wreszcie zapoznać się zresztą tematów. Gdy „Gość” zapraszał do podzielenia się wspomnieniami z wizyty papieża Jana Pawła II na Górze Świętej Anny, napisała list. Otrzymała za to podziękowanie i pamiątkowy banknot z papieżem Polakiem. Przechowuje go razem z medalem „Pro Ecclesia et Potifice”, który otrzymała w ubiegłym roku od papieża. Wiele artykułów przydało się jej, bo pani Rita angażuje się też w działalność w Caritas, jest zelatorką róż różańcowych, sama też trafiła na łamy „Gościa Opolskiego”. – Ja nie szukam innych gazet, tu mam lekturę na cały tydzień. Jak gdzieś wyjeżdżam, to zawsze bardzo proszę kogoś, żeby mi kupił aktualny numer; będąc w szpitalu, chciałam, by mi go przywieźli. Ta gazeta jest dla mnie pomocą, daje mi dużo przemyśleń. Nie wyobrażam sobie, by jakaś niedziela była bez „Gościa Niedzielnego”, jestem w nim zakochana – podsumowuje pani Rita.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół