• facebook
  • rss
  • Kochaj Kościół

    Anna Kwaśnicka Anna Kwaśnicka

    dodane 17.03.2017 13:15

    - Nie chodzi o to by być pasożytem, rakotwórczą komórką. Trzeba nam być żywą komórką Kościoła - naucza bp Andrzej Czaja.

    Rekolekcje wielkopostne dla studentów, których temat przewodni to miłość do Kościoła, rozpoczęły się w święto Katedry św. Piotra. – Na wierze apostoła Piotra Bóg zbudował Kościół – przypomina bp Andrzej Czaja, wyjaśniając, że Kościół, który jest wspólnotą wiary, musi pozostawać Chrystusowym Kościołem, a nie stawać się ludzkim tworem. Dlatego byśmy nie pobłądzili, nasza wiara musi być wiarą wierną, apostolską. – Dla jej rozwoju trucizną jest pójście na łatwiznę. Wiara potrzebuje ewangelicznego radykalizmu, trzeba wysoko poprzeczkę sobie stawiać, nie można Ewangelii i przykazań Bożych poprawiać, łagodzić, tłumaczyć po swojemu – mocno akcentuje rekolekcjonista.

    Świadectwo miłości do Kościoła

    – Kocham Kościół, dlatego że kocham Jezusa, a Kościół to wspaniałe dziedzictwo, które nam zostawił w testamencie sporządzonym w czasie Ostatniej Wieczerzy. Chrystus w spadku przekazał zbawienie świata, którego Kościół jest stróżem i realizatorem – mówi bp Andrzej Czaja. – Co więcej Kościół jest oblubienicą Chrystusa, czyli dla Niego kimś najważniejszym, a także jest Ciałem Chrystusa. Absurdem jest więc postawa: Bóg – tak, Kościół – nie. Jeśli tak mówi człowiek wierzący, to nic z wiary swej nie rozumie – wskazuje biskup, wyjaśniając dalej: – Kocham Kościół, bo jest on we mnie, a ja w nim. On jest matką mojego nowego życia, które otrzymałem na chrzcie. Jest matką zatroskaną o moje zbawienie. Jakże mam jej nie kochać? – pyta rekolekcjonista.

    – Kocham Kościół również dlatego, że pragnę szczęścia, którego źródłem jest Bóg. Kościół jest znakiem i narzędziem jednania człowieka z Bogiem i ludzi między sobą, jest gwarancją zbawienia, wiecznego szczęścia – tłumaczy. Poza widzialnymi granicami Kościoła można się zbawić, ale bez Kościoła – nie. Dlatego Bóg dał nam gwarancję, że „bramy piekielne go nie przemogą”. – I wreszcie kocham Kościół, bo jest w nim zawsze miejsce dla mnie grzesznika. To tylko ja mogę Kościołem wzgardzić, ale on mnie nigdy nie wyrzuci, gdyż jest utworzoną przez Boga wspólnotą dla grzeszników – podkreśla biskup.

    Co wiesz o Kościele?

    – Ważne jest byśmy Kościół kochali miłością dojrzałą, a to oznacza, że trzeba nieco więcej o Kościele wiedzieć, niż zazwyczaj to bywa – zaznacza bp Andrzej Czaja. – Gdy nie będziemy znać Kościoła, nasza miłość będzie ślepa. Wtedy w chwilach ataku na Kościół łatwo możemy się od niego odwrócić, zwątpić weń – uczula biskup, odwołując się do kilku powszechnych stereotypów. Po pierwsze nie możemy spłycać natury Kościoła do ludzkiej instytucji. – Nie możemy go traktować jako jednej z wielu społeczności w świecie, bo Kościół ma Bosko-ludzką naturę i jest wyraźnie Boskiego pochodzenia. U jego genezy leży miłość Boga – tłumaczy, dodając: – Kościół to tajemnica wielości osób w Chrystusie. Bez wiary nie sposób tego zrozumieć, dlatego jeśli wiary nie ma, Kościoła nie da się pojąć – podkreśla.

    Często spotykamy się również ze sprowadzaniem Kościoła na poziom działalności charytatywnej. – To jest misją Kościoła, by pochylać się nad człowiekiem w potrzebie, jednak Kościół jest teofilem – przyjacielem Boga, a nie tylko filantropem – przyjacielem człowieka – poucza biskup. Nie możemy również ograniczać zbawczej misji Kościoła tylko do osób ochrzczonych. – Misją Kościoła otrzymaną od Boga jest wyprowadzenie całego rodzaju ludzkiego z niewoli szatana. Zatem Kościół nie jest miejscem zbawienia, ale narzędziem zbawienia. Kościół nie walczy ze światem, ale jest znakiem sprzeciwu wobec mówienia „nie” Chrystusowi – wyjaśnia. Błędem jest również przyjmowanie, że Kościół tworzą jedynie: papież, biskupi, księża i siostry zakonne.

    – Wszyscy ochrzczeni jesteśmy Kościołem. Nie wprowadzajmy podziału: hierarchia i my, bo hierarchia jest częścią ludu Bożego. Każdy ochrzczony ma udział w potrójnej misji Chrystusa: kapłańskiej, prorockiej i królewskiej – podkreśla rekolekcjonista, dodając, że różnica jest tylko na poziomie sposobu realizowania tejże misji. Na koniec biskup przywołał to, co – jak podkreślił – jest powszechnie niezrozumiałe, że Kościół to wspólnota wiary, nadziei i miłości w Chrystusie, że Chrystus żyje w Kościele, a Kościół w nim. – Najgłębszą tajemnicą Kościoła jest jego trwanie w Chrystusie i w Duchu. Nie zapominamy o tym.

    Kochaj i buduj

    Kochać Kościół dojrzale to go budować poprzez pielęgnowanie życia wiary i więzi z Jezusem. Jak poucza papież Benedykt XVI w encyklice „Deus Caritas est”, miłość do Kościoła jest jak miłość oblubieńcza, w której eros i agape wzajemnie się uzupełniają. – Miłować dojrzale to rozeznać w drugim człowieku takie dobro, które daje szczęście, ale jednocześnie być gotowym zrobić wszystko, aby ukochaną osobę uszczęśliwić – mówi biskup. Zatem trzeba nam pragnąć Kościoła, ale też Kościołowi oddawać swe życie, być mu wiernym. – Trzeba nam otworzyć się na miłość Pana i ją przyjąć. Kto jest Chrystusowy, kto jest świątynią Ducha Świętego, ten jest żywą komórką Kościoła i Kościół buduje, a gdy ktoś jest chrześcijaninem tylko z metryki, ten staje się pasożytem – wyjaśnia biskup, uzupełniając, że zawsze pierwszeństwo musimy pozostawić przyjmowaniu tego, co daje nam Bóg, by to rozwijać i dzielić się tym z innymi. – Z siebie dla zbawienia drugiego człowieka nie możemy dać kompletnie nic, trzeba nam najpierw przyjąć Jezusa.

    Tekst pochodzi z "Gościa Opolskiego" nr 9/2010.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół