• facebook
  • rss
  • W ciszy nocy

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    Ponad 350 osób wyruszyło z Opola na dwa ponad 40-kilometrowe szlaki: ku Górze św. Anny i wokół miasta.

    Na EDK poszłam zachęcona przez koleżankę. Nie wiedziałam, jak będzie ani czego mam się spodziewać. To po prostu było wyzwanie – mówi Weronika Ogiolda, nastolatka z Opola. – Kiedy szłam, odkrywałam, że jest to kolejna z dróg, jakie przebywam w swoim życiu. To już nie było wyzwanie, ale to było spotkanie z Panem, idącym wraz ze mną swoją drogą krzyżową – podkreśla. – Bardzo potrzebowałam ciszy i osobistego skupienia, a to właśnie mogłam znaleźć na EDK – mówi Grażyna Kruk z Opola. – Miałam jedną obawę – czy podołam. Mój zapał nieco studziły wiek, odrobina problemów ze zdrowiem i fakt, że nikt znajomy się nie wybierał. Jednak kilka dni przed EDK odważnie postanowiłam, że idę. To nie było łatwe doświadczenie. Już przed Kamieniem Śląskim czułam wszystkie mięśnie, a plecak ciążył okropnie. Z każdym kilometrem było już tylko trudniej – przyznaje.

    – Gdy za Siedlcem zaczynało świtać i moim oczom ukazało się niebo tak piękne, jakiego nigdy jeszcze nie widziałam, a temu obrazowi towarzyszył fantastyczny śpiew skowronków, poczułam coś, co trudno mi nazwać. Takie zjednoczenie z Panem Bogiem i Maryją, której zawierzam wszelkie troski i intencje. Odczuwałam spokój w sercu w związku z tymi wszystkim sprawami, które niosłam. To było piękne doświadczenie – opowiada pani Grażyna. – Cały czas szukam Pana Boga, szukam spotkania z Nim. Chciałem też w tym Wielkim Poście zrobić coś więcej niż zawsze, a EDK traktowałem jako wyzwanie, któremu chciałbym sprostać – mówi Mateusz Koza z Raciborza. – Z fizycznego punktu widzenia to było niesamowite wyzwanie. Nie pamiętam, żebym kiedyś był tak bardzo zmęczony, jak podczas wspinania się na Górę św. Anny do ostatnich stacji. W trakcie całej wędrówki miałem momenty zwątpienia, że nie dotrę do końca drogi. Doświadczyłem własnej słabości, ale też tego, że z Jezusem stać mnie na dużo więcej – zaznacza Mateusz. Ekstremalne Drogi Krzyżowe, tydzień później niż z Opola, wyruszają także z Gogolina, Głogówka, Kędzierzyna-Koźla, Olesna i Zawadzkiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół