• facebook
  • rss
  • Wsłuchani w orędzie papieża Franciszka

    Anna Kwaśnicka Anna Kwaśnicka

    dodane 08.04.2017 23:08

    - Panie Jezu, nie chcemy włóczyć się po tym świecie bez sensu - modlili się młodzi.

    Blisko setka młodych z różnych stron diecezji wzięła udział w całodniowym spotkaniu, które Centrum Duszpasterstwa Młodzieży przygotowało w seminarium duchownym w Opolu. Kolejni dojechali na wieczorne czuwanie.

    - Przeżywaliśmy wspólnie 32. Światowy Dzień Młodzieży. Co się działo? Jak zawsze było mnóstwo radości, pełno modlitwy. Spotkaliśmy się na Mszy św. Rozmawialiśmy o orędziu papieża Franciszka, które do nas skierował - podsumowuje Agnieszka Przybyłowska.

    - W tym orędziu papież podpowiada nam, byśmy szanowali naszą przeszłość. A w naszej diecezji realizowany jest projekt Syme.on, który zaprasza nas do odwiedzania ludzi starszych - mówi Agnieszka.

    - Dziś wzięliśmy na tapetę - tak metaforycznie i dosłownie - zadanie, które bp Andrzej Czaja dał nam 23 lipca 2016 roku podczas Światowych Dni Młodzieży. Uczyliśmy się na pamięć treści tego zadania, ale przede wszystkim staraliśmy się je przyjąć. Rozważaliśmy w grupach, co to zadanie dla nas oznacza, i jak je przełożyć na życie - opowiada Malwina Sędkowska. Przyznaje, że to bardzo głębokie zadanie, a młodzież widzi w nim przede wszystkim zaproszenie do ewangelizowania i czynienia miłości i miłosierdzia.

    Uczestnicy Światowego Dnia Młodzieży poznawali też dwa projekty, które obecnie realizowane są w duszpasterstwie młodzieży: Syme.on i Cross Tour. - W grupach rozmawialiśmy o tym, jak mogłaby wyglądać peregrynacja krzyża młodzieży w naszych parafiach - wyjaśnia Malwina.

    Całodzienne spotkanie zakończyło nabożeństwo w kościele seminaryjno-akademickim, na które zaproszeni zostali rodzice i dziadkowie młodzieży.

    - Nasze czuwanie, które rozpoczynamy wspólnie z klerykami uroczystymi nieszporami, opiera się na treści orędzia papieża Franciszka do młodych - zaznacza Paulina Zaremba. - Podzieliliśmy je na kilka części. Pierwszą z nich nazwaliśmy „Życie jest pielgrzymką”. Patrzymy tu na Maryję, która nie jest młodą kanapową. Dowiedziała się, że Elżbieta potrzebuje pomocy, więc wyrusza w pielgrzymkę - wyjaśnia Paulina.

    Młodzi modlili się o odwagę do wyruszenia w drogę, prosili, by ich życie stało się narzędziem dla polepszenia świata, bo nie chcą włóczyć się po tym świecie bez sensu.

    W drugiej części bp Andrzej Czaja tłumaczył, jak bardzo ludzka pamięć może być zawodna, i to nie tylko wtedy, gdy człowiek cierpi na Alzheimera.

    - Człowiek nieraz nie pamięta wielkiego dobra, jakie doznał. Nieraz złożył piękne śluby, ale nie pamięta, co przyrzekł. Nieraz puszcza w niepamięć nawet słowa, jakie ślubował Bogu przy ołtarzu - mówił biskup opolski.

    Przestrzegł, że tak dzieje się zarówno w przypadku małżonków, jak i osób konsekrowanych i księży, którzy odwieszają na bok swoje habity czy sutanny, sprzeniewierzając się złożonym ślubom.

    Biskup tłumaczył, że czasem też ludzka pamięć pielęgnuje urazy i doznane krzywdy, co rodzi chęć odwetu i odpłaty, a to też nie jest dobre. Podkreślał, że tak nie musi być, a ideałem pięknej, niezawodnej pamięci jest Bóg.

    Za papieżem Franciszkiem bp Czaja zachęcał też młodych do odwiedzania swoich dziadków.

    - Niewielu dziadków tu jest, ale odczytajmy to znakowo, że to my mamy iść do dziadków, a nie oni do nas - mówił bp Andrzej Czaja. Wspominał, jak wiele świateł na życie zaczerpnął od swojej omy i swojego opy. A także przewodniczył modlitwie za dziadków i rodziców.

    W ostatniej części spotkania młodzi adorowali krzyż, który od Niedzieli Palmowej będzie peregrynował po parafiach diecezji opolskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół