• facebook
  • rss
  • Drzewa żyją dłużej

    dodane 13.04.2017 00:00

    Grusza z Kamionki i dąb z Gogolina: dwa najsławniejsze obecnie drzewa rosnące na Śląsku Opolskim.

    Kamionka (parafia Mechnica) ma w swoim herbie gruszę. Zresztą i nazwa tej wioski od gruszek się wzięła. Bo na początku wioski, ok. wieku XIV, rosło tu wiele grusz, które rodziły owoce twarde jak kamień – stąd się wzięła Kamionka. Lecz grusza, która teraz stała się sławna, rodzi owoce miękkie i słodkie, choć niewielkie. Ma ok. 160 lat, obwód 2,75 m, a wysokość ok. 12 m i znalazła się w finale ogólnopolskiego konkursu na Drzewo Roku. Stara grusza stoi przy domu Zygfryda Malessy. – Dom jest opuszczony, bo właściciel jest po udarze i mieszka u swojego brata. Ale kiedy żyła jego mama, a dożyła 92 wiosen, to opowiadała, że odkąd żyje, to pamięta tę gruszę taką, jaka jest dzisiaj. Gdy dzieci przechodziły koło gruszy i zrywały jej owoce, to pani Malessa, która często siedziała na ławeczce przed domem, zachęcała dzieci: „Jedzcie, jedzcie te gruszki, to będziecie żyć tak długo jak ja!”.

    Ona była wręcz szczęśliwa, gdy ktoś się częstował, nawet namawiała do zrywania. Także pielgrzymki idące tędy na Górę Świętej Anny, gdy przechodziły obok, to częstowały się owocami tej gruszy – mówi Henryk Niewiem, miłośnik lokalnej historii i sąsiad Malessów. Drugim drzewem, które również znalazło się w finale konkursu na Drzewo Roku i w ostatnich miesiącach zyskało szeroki rozgłos w mediach, jest gogoliński dąb „Karlik”. Ma ponad 200 lat, 8,5 m obwodu i wysokość ok. 15 metrów.

    Wokół „Karlika” zgromadziła się spora grupa jego miłośników i obrońców, ponieważ już w połowie ubiegłego roku władze PKP PLK zwróciły się do starostwa powiatowego o jego wycinkę. Dąb stoi bowiem na terenie kolejowym, i to w odległości mniejszej niż 15 m od torów kolejowych. To podstawa do wniosku o wycinkę ze względów bezpieczeństwa. Wprawdzie prawo obecnie daje możliwość starostwu niewydawania decyzji o wycince, ale jak dotąd nie wiadomo, jaka będzie decyzja starosty krapkowickiego. PKP nie cofa wniosku, obrońcy „Karlika” apelują o jego zachowanie dla przyszłych pokoleń, a dąb trwa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół