• facebook
  • rss
  • Prawo ma władzę

    dodane 04.05.2017 00:00

    – Zamykanie oczu na biedę świata jest dogłębnie niechrześcijańskie – mówił Hans-Gert Pöttering, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

    Przez trzy dni w Kamieniu Śląskim obradowali duszpasterze mniejszości niemieckiej oraz działacze społeczni mniejszości z krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz byłego Związku Radzieckiego (m.in. z Polski, Rumunii, Łotwy, Kazachstanu, Kirgistanu, Czech i Rosji). Gościem spotkania przebiegającego pod hasłem „Wiara – fundamentem tożsamości” był m.in. Hans-Gert Pöttering, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Fundacji Konrada Adenauera. Odniósł się do kilku gorących kwestii politycznych, rozpalających dyskusje w całej Europie i oczywiście także w Polsce.

    – W relacjach między państwami dochodzi do irytacji, do sytuacji, które nie wszystkim pasują. Moja rada brzmi: zawsze należy wybierać język, który łączy ludzi, aby móc ze sobą rozmawiać i aby wiedzieć, że należymy do tej samej rodziny politycznej. Naszą rodziną jest rodzina europejska. W każdej rodzinie bywają spory, ale rodzina jest rodziną – mówił H.G. Pöttering. – Jako chrześcijanie mamy uczynić ziemię godną życia. Mamy zadanie zbudowania lepszego społeczeństwa opartego na zasadach chrześcijańskich i na godności każdego człowieka jako fundamencie. Ale wiemy, że nie zbudujemy raju na ziemi. Ideologie, które udawały, że go stworzą – narodowi socjaliści i komuniści – poniosły klęskę – podkreślał. – Nie można sobie wyobrazić zjednoczonej Europy bez jej chrześcijańskiej tożsamości. Ojcowie założyciele zjednoczonej Europy – Schuman, Adenauer, Monnet – założyli ją jako wspólnotę prawa. To nie władza ma prawo, ale to prawo ma władzę. To gwarantuje nam pokój. Czasami jesteśmy niezadowoleni, ale zawsze lepiej jest długo negocjować, nie dosypiając w nocy, niż iść drogą z przeszłości, tzn. skoro nie potrafimy się dogadać, to zaczynamy do siebie strzelać. Dlatego Unii Europejskiej należy bronić, bo jest to coś nowego w historii i opiera się na pokoju oraz wolności – mówił H.G. Pöttering.

    Mówca kładł nacisk na to, że dla chrześcijanina działającego politycznie podstawową wartością jest godność każdego człowieka. – Nie wolno nam nikogo wykluczać. Naturalnie, terroryści muszą być w sposób zdecydowany zwalczani, ale musimy nawiązywać pokojowe relacje ze wszystkimi mniejszościami: nie ma znaczenia, czy religijnymi, czy narodowymi – mówił. – Nie jestem za tym, żebyśmy wszelką nędzę, biedę na świecie, wszystkie problemy ekonomiczne świata rozwiązywali na kontynencie europejskim. Ale zabiegam o to, abyśmy pozostali otwarci jako chrześcijanie na tych, którzy uciekają przed wojną albo dlatego, że ich życie jest zagrożone politycznie przez tortury czy terror. Możemy rozmawiać, jakie optymalne rozwiązania znaleźć, ale zamykanie oczu na biedę świata jest dogłębnie niechrześcijańskie – wskazywał H.G. Pöttering, wzbudzając na sali gorące oklaski.

    Mówca przestrzegał zarówno przed ekstremizmem politycznym. – Ekstremiści zarówno z lewej, jak z i prawej strony szukają kozłów ofiarnych, by zyskać na tym politycznie. Bądźmy uważni i patrzmy na tych, którzy usiłują na tym zbić polityczny kapitał – zachęcał.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół