• facebook
  • rss
  • Bitwa pod Jemielnicą

    dodane 25.05.2017 00:00

    Czyli o tym, jak to Szwedzi w czasie wojny trzydziestoletniej siedzieli w klasztorze, a chłopi uratowali skarb cystersów.

    Inscenizację „Bitwy pod Jemielnicą” mieli okazję oglądać ci, którzy 1 maja byli na Jarmarku Cysterskim. Kto nie widział albo zaciekawił się ich opisem lokalnej historii, może sięgnąć po książkę. Jemielnicki wycinek historii, choć zdecydowanie mniej obszerny niż „Trylogia” Sienkiewicza, ujęty jest w podobnej, powieściowej formie. Zaskakujące zwroty akcji, wartkie dialogi, zdrady, narady i wniosek, zapowiedziany już na wstępie „Nawet szelmy mogą wygrywać wojny, jeśli są tylko wystarczająco szelmowscy”.

    – Ta opowieść, inspirowana starymi legendami, to nasza historia, bardzo ciekawa, choć mało znana – zachęcają inicjatorzy jej wydania. Opowiadanie, napisane przez Josefa Wiessallę, śląskiego dziennikarza i pisarza, w 1943 r. po niemiecku, zdecydował się przetłumaczyć Piotr Jelito. Wówczas, ze względu na niesprzyjające okoliczności historyczne, publikacja ta nie miała szans na popularyzację i uległa zapomnieniu. W nowej wersji postanowiło ją wydać jemielnickie gimnazjum im. Johannesa Nuciusa, by ocalić tę historię od zapomnienia.

    Książka powstała staraniem absolwentów oraz nauczycieli i pracowników gimnazjum w ramach projektu „Jemielnica, tak jak Kraków, ma własną legendę” dofinansowanego przez Fundację Górażdże w ramach programu Aktywni w Regionie w 2016 roku. Inicjatywę wsparli też lokalni sponsorzy, a tłem historycznym opowieść opatrzył Marcin Nocoń. Wszystko pięknie ziluistrowane, w twardej oprawie, w polskiej i niemieckiej wersji językowej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół