• facebook
  • rss
  • Festiwal niezgody

    dodane 01.06.2017 00:00

    Nawet jeśli mający ponad 50 lat tradycji opolski festiwal przetrwa te zawirowania, rysa na jego wizerunku zostanie.

    Trwa szum wokół organizacji festiwalu polskiej piosenki w Opolu, który miał się odbywać od 9 do 11 czerwca. Zamiast tej imprezy najprawdopodobniej będą dwie: jesienią 54. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, zorganizowany przez władze Opola, i realizowany w czerwcu przez TVP w innym mieście. Skąd całe zamieszanie? Zaczęło się od wycofywania się artystów z udziału w tegorocznym festiwalu. Najpierw Kayah, która miała być jednym z gości koncertu złotego jubileuszu Maryli Rodowicz, przyznała, że zrezygnowała „na znak jedności z tymi, którzy na cenzurowanym byli i nadal pozostali”. Chodziło o spekulacje co do kontekstu politycznego w doborze artystów przez TVP (m.in. ze względu na udział w manifestacji KOD). Jacek Kurski, prezes TVP, zdementował to, jednak lawina ruszyła.

    Z udziału wykruszały się kolejne gwiazdy, reżyser Konrad Smuga, a wkrótce sama Maryla Rodowicz, podając za powód „atmosferę politycznego skandalu oraz dramat rodzinny”. Wobec takiego obrotu sprawy prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski zablokował przygotowania ekipy technicznej TVP do festiwalu, zaproponował zmianę jego terminu i przejęcie organizacji 54. KFPP przez miasto (przy współpracy z TVP). Do porozumienia nie doszło, więc prezydent Opola zerwał umowę z Telewizją Polską.

    Prezes TVP zapowiedział zorganizowanie festiwalu w innym mieście – w piątek okazało się, że ma to być Koncert Muzyki Polskiej Piosenki w Kielcach w amfiteatrze Kadzielnia. Jednak w poniedziałek wiceprezydent Andrzej Sygut odwołał to, informując, że szczegóły zostaną podane na wtorkowej konferencji prasowej (już po zamknięciu tego numeru GN). Z kolei opolski ratusz, deklarując organizację KFPP w tutejszym amfiteatrze jesienią, nie wykluczył współpracy z inną stacją.

    Miejscy politycy są zgodni, że to wizytówka Opolszczyzny, której nie można zaprzepaścić; wsparcie zapowiedział marszałek i sejmik województwa. Do dyskusji pozostaje wybór telewizji, finansowanie imprezy i jej program. Czy będzie to okazja do odświeżenia festiwalu, którego poziom od kilku lat niepokoił wielu? Czy współpracę z TVP uda się wznowić, a artyści przyjadą do stolicy polskiej piosenki?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół