• facebook
  • rss
  • Prosty i otwarty

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 22/2017

    dodane 01.06.2017 00:00

    „Młodzież w Kościele – Kościół w młodzieży”, czyli rozmowa o duszpasterstwie młodych, w której udział wzięli bp Andrzej Czaja oraz Anita Kiderys i Michał Fita.

    Debata odbyła się podczas diecezjalnego spotkania młodych na Górze św. Anny zatytułowanego „Ławka”. Z zaproszenia Centrum Duszpasterstwa Młodzieży do udziału w 3-dniowych rekolekcjach skorzystało znacznie mniej osób, niż jeszcze przed rokiem przyjeżdżało na „Prologi” przed ŚDM.

    Poszukiwania

    Panel poprowadzili Agnieszka Przybyłowska i Marcin Przybyła z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży. A na ławce usiedli biskup opolski Andrzej Czaja, a także Anita Kiderys – żona, matka, nauczycielka hiszpańskiego w raciborskim liceum, oraz Michał Fita – mąż, ojciec, muzyk, dyrektor Domu Kultury w Kuźni Raciborskiej. Oboje formowali się raciborskim duszpasterstwie młodzieży i twierdzą, że dzięki temu odnajdują swoje miejsce w Kościele. – Duszpasterstwo młodzieżowe stało się moim domem. Tam po prostu było mi dobrze – wspominała Anita. Podkreślała, że do dziś bardzo wiele czerpie z tamtych doświadczeń. A pytana o to, co najbardziej ceni sobie z tamtego czasu, odpowiedziała krótko: mądrych duszpasterzy.

    – Duszpasterze, których poznałam, nauczyli mnie przede wszystkim tego, bym przestała odrzucać siebie z mnogością pytań, które we mnie są, pytań o doświadczenia, które mnie spotykają, o to, co mówi Kościół. A potem nauczyli mnie, że warto szukać – wyjaśniała Anita.

    W Kościele od zawsze

    Biskup Andrzej Czaja wspominał, że jego młodzieńcze lata przypadły na zupełnie inne czasy niż współczesne. – Duszpasterstwo młodzieży było związane z lekcją religii, która wtedy odbywała się w salce przy kościele. Większość tego, co się działo, zależało od duszpasterza. Były to czasy socjalizmu i zewnętrznego ucisku, ale byliśmy blisko siebie, byliśmy zbratani. Oby takie czasy w duszpasterstwie wróciły – opowiadał biskup opolski. – Z tamtego czasu utkwiło mi w pamięci doświadczenie, że spotkanie jest najważniejsze. W Kościele byłem od zawsze. To wielka łaska, którą zobaczyłem dopiero wtedy, gdy w liceum odkryłem świat bez Kościoła czy też poza Kościołem. W szkole średniej w klasie mogłem dzielić się dwoma rzeczami: śląską gwarą i wiarą. U mnie w domu bardzo mocno żyło się wiarą. Z Bogiem rozmawiało się jak z domownikiem – podkreślał ordynariusz. Wyjaśniał, że wtedy podprowadzanie rówieśników do Kościoła działo się w drodze ze szkoły na dworzec, w dialogu, w odpowiadaniu na pytania o wiarę i o Boga.

    Facebook a rozmowa

    – Spotkaliśmy się na „Ławce”. Jest nas tu około 70 osób. Dlaczego dzisiaj jest tak trudno zaprosić młodzież na spotkanie takie jak to? – pytali Agnieszka i Marcin. – Macie o wiele więcej ofert niż moje pokolenie. Wówczas jedyną instytucją, która stwarzała coś dla młodego człowieka w tamtym czasie, był Kościół – mówił biskup opolski. – Na własne życzenie stajemy się coraz bardziej samotni, atomizujemy się, bo każdy z nas jest ze swoim telefonem, w rzeczywistości wirtualnej. Trudno jest kogoś zaprosić, bo nie ma rozmów. Technologia, która powinna nam służyć, załatwia sprawę relacji międzyludzkich. Przez szklany ekran nie ma możliwości otwierania swojej duszy, spotkania się. Jesteście szczęściarzami, że jesteście w tym miejscu, budujecie relacje między sobą i stanowicie żywy Kościół – mówił Michał Fita.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół