• facebook
  • rss
  • Łapać złodzieja!

    Ks. Tomasz Horak

    dodane 10.06.2017 09:00

    Dobremu człowiekowi, z pomocą komputerowych narzędzi przyprawiono rogi oraz inne dodatki kreując go na diabła.

    Dziś to już nie ci złodzieje. I nie ci ludzie wokoło na ulicy. Ale rozumiemy tę archetypiczną scenkę. Archetypiczną – czyli odwołującą się do pierwotnego doświadczenia pokoleń. Złodziej pierwszy biegnie i krzyczy „łapać złodzieja”, tłum ludzi razem z nim. W zamęcie on jeden wie, o co chodzi. O to, żeby resztę wywieść w pole, a samemu skręciwszy w zaułek cieszyć się łupem. A oni mogą teraz wiatr gonić.

    W istocie nie o pospolitego złodziejaszka chodzi. To skrótowo, obrazem nieomal teatralnym wyrażona metafizyczna prawda o strategii zła. Może inaczej: o strategii Złego. Bo zło nie jest bezosobowym splotem mętnych okoliczności, paskudnych przypadków, losowych nieszczęść. Choć wykorzystuje owe okoliczności, przypadki i nieszczęścia jako elementy własnej strategii. Za strategią, z definicji, kryje się czyjś umysł. Strategiem jest osoba albo zespół osób. Za strategią zła stoi Zły. Nazywaj go jak chcesz. Greckie określenie brzmi: diabolos – przeciwnik. Hebrajskie – satanas, co znaczy oskarżyciel. Tych dwóch biblijnych określeń używamy najczęściej. Pomijam imiona z ludowych tradycji, bajek i opowieści. Niektóre są wiele mówiące – ten wątek zostawmy jednak dziś na boku.

    Ku czemu zmierzam? Otóż wpadło mi na monitor zdjęcie, wpadło przypadkowo, ale nie było dziełem przypadku. Bo zdjęcie, a właściwie jego pierwotna warstwa, było prawdziwe. Roześmiany ksiądz. Takim szczerym uśmiechem. Znam go. Głębokiej i apostolskiej wiary, niestrudzony, pracowity i pomysłowy, świetny organizator ale i świetny animator spraw społecznych. Nie powiem, o kogo chodzi, bo co niektórzy podchwycą osobisty wątek, a nie w tym rzecz.

    Temu dobremu człowiekowi, z pomocą komputerowych narzędzi przyprawiono rogi oraz inne dodatki kreując go na diabła. „Łapać złodzieja!” – krzyczy diabeł czyli wróg i oskarżyciel. Krzyczy i pokazuje na człowieka, który budowaniu dobra poświęcił swój pracowity żywot. Krzyczący i oskarżający diabeł znika za rogiem, a ogłupiały tłum goni za mniemanym złodziejem. Diabeł ma satysfakcję, że dobro jest prześladowane.

    Ktoś, kto wstawił tę karykaturę do sieci, nie ma pewnie pojęcia, że stał się pomocnikiem Złego. Nie, nie podejrzewam od razu, że ten ktoś jest TW (tajnym współpracownikiem) piekła. Ale głupota i bezmyślność bywają potężnymi siłami wpływu nieuświadamianej, destrukcyjnej siły. Zresztą – w naszej nieodległej historii niejeden TW był TW nie z umiłowania przewrotnego systemu, ani dla pieniędzy (choć je brał), to głupota go uwikłała. O takich to Biblia powiada, że „lepiej spotkać na drodze niedźwiedzicę, co straciła małe, niżeli głupiego z jego głupotą” (Prz 17, 12).

    Mechanizm niszczenia dobra przez ludzi złych bądź głupich jest tyleż powszechny, co i starożytny. Posługują się nim nawet dzieci. Jak potrafią sprowokować grzecznego kolegę, by się pozłościł. Jak potrafią dokuczyć prymusowi, aż ten postara się o kilka jedynek. Jak potrafią nakłamać, aby zdyskredytować nielubianą koleżankę. Z wiekiem sposoby mogą stać się okropne i perfidne. Często dochodzi do efektu bilardowego. Jedna dobrze pchnięta bila potrafi rozbić pozostałe na wszystkie strony. Częsty jest też inny mechanizm – reakcji łańcuchowej. Zło może wtedy opanować jakieś środowisko totalnie. Taki nieformalny totalitaryzm nieraz przeradzał się w totalitaryzm zorganizowany. Zauważcie, że ludzie tego pokroju zawsze stosują metodę „łapać złodzieja”. To znaczy bardzo ochoczo pokazują na innych, sami chowając się w zaułkach społecznego życia. Póki nie zyskają pozycji führerów bądź generalissimusów. A przynajmniej bossów.

    Trzeba nam ludzi mądrych, trzeźwo umiejących oceniać wszystko, co w publicznej przestrzeni się dzieje. Trzeba ludzi myślących, by plew nie brali za ziarno. Trzeba ludzi odpowiedzialnych, by ważyli każde zdanie, by nie powielali kłamliwych czy choćby tylko pustych i głupich wiadomości bądź obrazów. Bo diabeł siedzi sobie za rogiem, dobrze ukryty, licząc zyski, a tłum ludzi jego robotę wykonuje, goniąc mniemanego złodzieja.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: DIABEŁ, ZŁO

    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Stefan1
      10.06.2017 15:26
      "ZŁY, Łapać złodzieja " - bardzo szerokie pojęcie. Niedawno pytam brata, kapłana :"słuchaj, 20 lat mija grób rodziców opłacamy?" - A jakże - odpowiada. Myślałem że otrzymam paragon za opłatę a dostałem świstek o "ofierze na parafię". Dzwonię i pytam brata i co słyszę? - "Masz potwierdzenie opłaty, o co chodzi?". Szlag by mnie trafił o mało , mój brat, kapłan moje państwo okrada? Przecież ja nie dawałem ofiary, ja płaciłem wymaganą opłatę jaką proboszcz sobie zażyczył. Ja chciałbym wiedzieć jaki podatek ten proboszcz zapłaci od dochodu jaki mu dałem i nie tylko ja. Chciałbym by kościół jako strona KONKORDATU ze swymi zobowiązaniami z tym związanymi przestrzegał obowiązków. Chciałbym by w stronę kościoła nikt nie musiał wołać "ZŁY" widząc niezbyt czyste prawnie działania.
      doceń 24
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół