• facebook
  • rss
  • Roboty, nie bajki

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 25/2017

    dodane 22.06.2017 00:00

    – Kiedy wszystko działa jak należy, wtedy jest satysfakcja. Kiedy nie działa – to też fajnie, bo zaczyna się zabawa w detektywa – uśmiechają się młodzi konstruktorzy.

    Sprawiają, że mieszanina kabli i różnych elementów nabiera nowej funkcji, zgodnie z wolą konstruktora. Jedne wyglądają jak pozbawione obudowy urządzenie AGD i wykonują proste zadania. Inne to zdalnie sterowane lub autonomiczne konstrukcje wyposażone w czujniki i kamerę, przypominające autka lub mały czołg. Najbardziej zaawansowane, łaziki, są jak pojazd kosmiczny i mogą realizować różne zadania – pobierać próbki czy rozbrajać hipotetyczną bombę.

    Efektowna nauka

    Tworzą je studenci pasjonaci, skupieni w różnych kołach naukowych przy Politechnice Opolskiej i stowarzyszeniu GROM. Często współpracują ze sobą, realizując projekty, prezentując co efektowniejsze dzieła na festiwalach nauki, wystawach czy konferencjach naukowych, dzielą się pasją z młodszymi kolegami, np. ze szkół średnich. Najstarsze jest koło Eledyn, istniejące prawie 20 lat przy Wydziale Elektrotechniki, Automatyki i Informatyki Politechniki Opolskiej.

    Skupia ono zainteresowanych elektrodynamiką, mechatroniką. Pokrewne Spektrum idzie w kierunku robotyki i mechatroniki, Mikroprocek – projektowania i budowy układów mikroprocesorowych... I jeszcze GROM – Stowarzyszenie „Grupa Robotycznie Opętanych Maniaków” zawiązane w 2012 roku. Tworzą je magistrzy, inżynierowie, studenci. Forma stowarzyszenia daje im większe możliwości zdobywania sponsorów czy realizacji różnych projektów. Lewitacja magnetyczna, wyrzutnia rakiet, roboty walczące czy łaziki, to tylko niektóre z efektownych rzeczy, którymi się zajmują. – Chodzi przede wszystkim o to, by uczyć się elektroniki i mechatroniki, ale też startować w konkursach, bo to jest motywujące – brać udział w konferencjach naukowych, publikować osiągnięcia, ale też np. należeć do międzynarodowej, prestiżowej organizacji IEEE. Dzięki temu możemy wyjeżdżać do różnych ośrodków naukowych, np. CERN, ESRF czy największych firm z branży IT. Potem często nasi byli członkowie zdobywają w nich dobrą pracę – tłumaczy dr hab. inż. Andrzej Waindok, współopiekun koła Eledyn.

    Chodzą, rysują, walczą

    – Jedną z konstrukcji, robota typu LineFollower, zbudowałem na zawody European Robot Challenge (ERC). Prezentowałem go też podczas tegorocznego Pikniku Naukowego – mówi Adrian Lipowski, student Elektroniki Przemysłowej na PO i członek koła Eledyn. To jego największe osiągnięcie zrealizowane w jego ramach. Ten właśnie Line Follower, czyli „podążający za linią”, to przykład całej grupy samodzielnie poruszających się, wyposażonych w czujniki konstrukcji. Inną są tzw. roboty Sumo walczące (w różnych kategoriach wagowych). Zmagania jednych i drugich w 15 konkurencjach można było obserwować np. 13 maja w Opolu podczas zawodów robotów autonomicznych. Same walki trwają najwyżej parę sekund, stąd rejestruje się je i analizuje w zwolnionym tempie. Pozostałe urządzenia, np. symulujące poruszającą się mrówkę, łaziki itp. zgrupowane są zwykle w kategorii FreeStyle. Z budową robotów sumo dobrze poradził sobie opolski GROM. Zakwalifikowali się i w grudniu 2016 r. (w składzie: Paweł Wąs, Michał Wąs, Tomasz Bucik, Grzegorz Kolbuch) na największych międzynarodowych zawodach International Robot-Sumo Tournament w Tokio w Japonii zaprezentowali dwa. „Twister”, zbudowany przed 4 laty, odpadł w przedostatniej walce eliminacji do finału, za to skonstruowany specjalnie na te zawody „Pogromca” zajął 8. miejsce. – To dla mnie wielki sukces, bo tam były najlepsze reprezentacje z 14 państw z 46 robotami – przyznaje Paweł Wąs, student I roku.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół