• facebook
  • rss
  • Ja i drugi

    ks. Tomasz Horak

    |

    Gość Opolski 28/2017

    dodane 15.07.2017 17:00

    Osoba zyskuje  świadomość samej siebie przez stanięcie wobec innej osoby. W porządku ważności tą inna osobą jest Bóg. W porządku rozwoju tą osobą jest matka. Zaraz po niej inne osoby z domowego otoczenia. Pomińmy w tej chwili wszystkie sytuacje nienormalne – choć nie wolno ich ignorować.

    Proste relacje z pierwszymi osobami wokół mnie stają się z czasem i liczniejsze, i trudniejsze, i radośniejsze. Zawsze ubogacają – nawet wtedy, gdy bywają przykre. Jednym z ważnych obszarów owych relacji jest wymiar moralny – czyli odkrycie, że coś było złe, coś dobre. Dziecko testuje swoje zachowania, czasem może to wyglądać na złośliwość, czasem na upór. I pewnie tak jest. Jednak najgłębsza jest warstwa nieuświadomionego jeszcze wymiaru moralnego. Próba trwa do chwili, gdy mama (tato) straci cierpliwość i skarci albo się rozpłacze. Odpowiedzią jest zwykle także płacz. Nie chodzi o wielkość „przewinienia”, tylko o sam fakt spotkania się dwóch „ja” – dziecka i matki. I to jest jedno z pierwszych doświadczeń wręcz metafizycznych. Ale i moralnych. Potem przez wiele lat, w poszerzającym się układzie innych osób i kręgów, kształtuje się człowiek. Osoba zdolna świadomie wybierać dobro. Niestety – także zło.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół