• facebook
  • rss
  • Żyje w sercach

    dodane 05.10.2017 00:00

    – Pojechaliśmy szukać tak, jak chcielibyśmy, by szukano nas – stwierdza Arkadiusz Tabisz, szef grupy poszukiwawczej.

    Z Alp Szwajcarskich wróciła opolska ekipa, która przez tydzień poszukiwała zaginionego tam 17 sierpnia ks. Krzysztofa Grzywocza. W składzie znalazło się 17 osób – głównie z Opolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej i Klubu Wysokogórskiego. – Kiedy za pierwszym razem poszukiwania dobiegały końca, było jasne, że trzeba tam wrócić. Nikt nie kwestionował świetnej roboty poszukiwawczej, którą wykonali Szwajcarzy, ale było takie zamierzenie – mówi ks. Jerzy Kostorz, pomysłodawca wyprawy na Bortelhorn. Korzystając ze specjalistycznego sprzętu, który zabrali, przeszukali jezioro powyżej schroniska, gdzie ostatnio widziano ks. Grzywocza, oraz wytypowane miejsca. Podzieleni na dwuosobowe zespoły, podjęli wiele tropów.

    – Miejsca trudno dostępne przeszukiwaliśmy za pomocą drona, ratownicy szwajcarscy wysłali też helikopter z ratownikiem na linach, zrobiliśmy ok. 10 tys. zdjęć obiektywem wysokiej rozdzielczości – wymienia Leszek Kois z OGPR. Niestety bez rezultatu. Dalsze działania uniemożliwiły opady śniegu, który będzie tam leżał do wiosny.

    Do Betten w 30. dniu po zaginięciu ks. Grzywocza pojechał też bp Andrzej Czaja. W kościele, w którym widziano księdza po raz ostatni, biskup odprawił Mszę św. i wyraził wdzięczność ludziom, którzy pomagali w poszukiwaniach. Wraz z ekipą docenia świetną współpracę ze szwajcarskimi służbami, ich zaangażowanie i pomoc. Formą pożegnania było też przejście opolskiej grupy z biskupem i towarzyszącymi mu osobami szlakiem, którym mógł iść ks. Krzysztof, i odmówienie tam Koronki do Miłosierdzia Bożego. – Wielu z nas, tak jak na przykład ja, nie znało go, pojechaliśmy go szukać, bo był to człowiek gór. Taka solidarność grupy i oddanie hołdu jest naszym obowiązkiem. Ale to, co zobaczyliśmy, jak ludzie płaczą za nim, jak był tam znany i ceniony, wzbudza dla niego wielki szacunek – podkreśla szef opolskiej grupy. – Parafrazując słowa ks. Krzysztofa: myśmy szukali jego ciała, a znaleźliśmy go w jego kazaniach i w tych ludziach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół