• facebook
  • rss
  • Radość na mecie

    dodane 05.10.2017 00:00

    Ściganie się na rowerach, trójkołowych hulajnogach i wózkach. Do tego golf, jazda konna i basen...

    Tak w akcję „BeActive” włączyli się uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Specjalnych w Kadłubie. Placówka już po raz drugi przystąpiła do programu. 28 września odbyły się Dzień Sportu i szkolny finał jazdy konnej, a dzień później – szkolny finał pływacki na basenie w Strzelcach Opolskich. – Celem programu „BeActive” jest zachęcanie ludzi w każdym wieku do ruchu, do aktywnego spędzania czasu. Przed rokiem wzięliśmy także udział w konkursie fotograficznym, dokumentującym wydarzenia organizowane w ramach Europejskiego Tygodnia Sportu. Nasze zdjęcie z wyścigu na wózkach znalazło się w gronie 25 finalistów.

    Nagrodą był bon, za który kupiliśmy zestaw do gry w golfa – opowiada s. Jolanta Wojtaszak, dyrektorka szkoły. Nad przygotowaniem i przeprowadzeniem zawodów czuwali wuefiści, ale zaangażowani byli wszyscy nauczyciele. Dopingowali swoich uczniów, a także pchali wózki czy przytrzymywali rowery. W ten sposób niejeden z pedagogów przebiegł cały wyścigowy tor. – Nasi uczniowie bardzo lubią sport, a to, że jeżdżą na wózkach, nie przeszkadza im w tym, by poczuć sportowego ducha. W zawodach lekkoatletycznych przygotowaliśmy dyscypliny dla każdego poziomu sprawności. Chcemy, by każdy mógł się zaprezentować. Również ci, którzy nie mają możliwości wyjeżdżania na żadne zawody, bo ich transport byłby zbyt skomplikowany – opowiada Roman Bem, który doskonale zna możliwości ruchowe każdego ze swoich uczniów.

    Obserwując zawody, można było bez trudu zauważyć, że dla jednych ważny jest udział w wyścigu, innych dumą napawa ukończenie pełnego okrążenia, a dla jeszcze innych liczy się wygrana. – Oni nie nauczą się czytania i pisania, a sport i zajęcia artystyczne pozwalają im bardzo szybko zobaczyć efekt włożonej pracy i osiągnąć sukces – podkreśla s. Jolanta.

    Wśród ścigających się uczniów był m.in. Mateusz, który ma czterokończynowe porażenie. Ścigał się w pionizującym chodziku. Ileż radości sprawiało mu przemieszczanie się! – Udało nam się zmotywować go, nagrywając film z tego, jak ćwiczył na sali, przemierzając ją na całej długości. Kiedy zobaczył na filmie, jak wygląda, spodobało mu się to – przyznaje s. Jolanta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół